głupie teksty, śmieszne teksty, opisy gadu-gadutwój portal społecznościowy

Teksty znajomych użytkownika shhlittlestarr

a Wy wszyscy ‘ zajebiści przyjaciele ’ jesteście mi tak potrzebni  jak dziwce majtki.

sklejoneserce dodano: 23 maja 2011

a Wy wszyscy ‘ zajebiści przyjaciele ’ jesteście mi tak potrzebni, jak dziwce majtki.

Damon: Jak tam mówisz stary. Jesteśmy tylko przyjaciółmi  szczerze. I jako przyjaciel nie palę się  żeby powiedzieć jej prawdę  więc ty to zrób.  Stefan: Jaką prawdę?  Damon: O Johnie. Bo wiem że nie lubicie niczego przed sobą ukrywać.  Stefan: O czym ty mówisz?  Damon:Czy tylko ja potrafię skojarzyć jedno z drugim? Isobel  heloooł?!  Stefan: ?  Damon: Chodziła z Johnem kiedy miała 15 lat. Zaszła w ciążę i wylądowała w gabinecie lekarskim brata Johna. Myślisz że jaką rolę odegrał w tym John? Śmiało  pomyśl o tym. Już kapujesz. Dotarło?  Stefan : Więc myślisz że John jest  mina Damona rozwalająca  ojcem Eleny?  Damon: Ding ding ding ding!

czekoladkax33 dodano: 23 maja 2011

Damon: Jak tam mówisz stary. Jesteśmy tylko przyjaciółmi, szczerze. I jako przyjaciel nie palę się, żeby powiedzieć jej prawdę, więc ty to zrób. Stefan: Jaką prawdę? Damon: O Johnie. Bo wiem że nie lubicie niczego przed sobą ukrywać. Stefan: O czym ty mówisz? Damon:Czy tylko ja potrafię skojarzyć jedno z drugim? Isobel, heloooł?! Stefan: ? Damon: Chodziła z Johnem kiedy miała 15 lat. Zaszła w ciążę i wylądowała w gabinecie lekarskim brata Johna. Myślisz że jaką rolę odegrał w tym John? Śmiało, pomyśl o tym. Już kapujesz. Dotarło? Stefan : Więc myślisz że John jest (mina Damona rozwalająca) ojcem Eleny? Damon: Ding ding ding ding!"

najlepsi są z października.♥

czekoladkax33 dodano: 22 maja 2011

najlepsi są z października.♥

było jeden po osiemnastej gdy spojrzałam na zegarek. świat istniał dalej. nic się nie wydarzyło. komary gryzły  było strasznie zimno. nadal pachniało świeżo skoszoną trawą. nadal patrzałam Ci w oczy. nadal byłeś całym moim światem. on nie mógł się skończyć. slowemnieogarniesz

slowemnieogarniesz dodano: 22 maja 2011

było jeden po osiemnastej gdy spojrzałam na zegarek. świat istniał dalej. nic się nie wydarzyło. komary gryzły, było strasznie zimno. nadal pachniało świeżo skoszoną trawą. nadal patrzałam Ci w oczy. nadal byłeś całym moim światem. on nie mógł się skończyć./slowemnieogarniesz

trzy głębokie wdechy. i powiedz jak bardzo go nienawidzisz.  slowemnieogarniesz

slowemnieogarniesz dodano: 22 maja 2011

trzy głębokie wdechy. i powiedz jak bardzo go nienawidzisz. /slowemnieogarniesz

wolałam kłamać  że jesteś mi obojętny. bo ludzie na których nam zależy  odchodzą najszybciej.

abstracion dodano: 21 maja 2011

wolałam kłamać, że jesteś mi obojętny. bo ludzie na których nam zależy, odchodzą najszybciej.

rzuciłeś mnie na łóżko  skrupulatnie całując moją szyję. Twoje ręcę badały każdy centymetr mojego ciała  a Twój oddech przesiąkał do cna rozkoszą. właśnie wtedy zrozumiałam  że kochasz moje ciało. tylko je. że dusza czuje się ewidentnie pominięta. żałuję  że się nie myliłam. żałuję  że kiedy doszłam do owego wniosku i chciałam po prostu wstać i wyjść  Ty mi na to nie pozwoliłeś. i dokończyłeś miłość. miłość względem mojego ciała. wbrew mojej duszy.

abstracion dodano: 21 maja 2011

rzuciłeś mnie na łóżko, skrupulatnie całując moją szyję. Twoje ręcę badały każdy centymetr mojego ciała, a Twój oddech przesiąkał do cna rozkoszą. właśnie wtedy zrozumiałam, że kochasz moje ciało. tylko je. że dusza czuje się ewidentnie pominięta. żałuję, że się nie myliłam. żałuję, że kiedy doszłam do owego wniosku i chciałam po prostu wstać i wyjść, Ty mi na to nie pozwoliłeś. i dokończyłeś miłość. miłość względem mojego ciała. wbrew mojej duszy.

z własnej inicjatywy tracisz kogoś kto był dla Ciebie wszystkim. udając przed samą sobą  że sobie bez niego poradzisz   zrywasz bo nie jest dość dobry. właśnie wtedy zaczynasz się dusić  jakby ktoś jednym przecięciem odciął Ci dopływ tlenu. właśnie wtedy na klatkę piersiową spada Ci gigantyczny głaz  a Ty nie wychodzisz z pokoju  łudząc się  że po za nim jeszcze dogłębniej będzie do Ciebie dochodzić  że jego już nie ma.

abstracion dodano: 21 maja 2011

z własnej inicjatywy tracisz kogoś kto był dla Ciebie wszystkim. udając przed samą sobą, że sobie bez niego poradzisz - zrywasz bo nie jest dość dobry. właśnie wtedy zaczynasz się dusić, jakby ktoś jednym przecięciem odciął Ci dopływ tlenu. właśnie wtedy na klatkę piersiową spada Ci gigantyczny głaz, a Ty nie wychodzisz z pokoju, łudząc się, że po za nim jeszcze dogłębniej będzie do Ciebie dochodzić, że jego już nie ma.

powinnam o to samo pytać się mojego chłopaka oO teksty whisperofwind dodał komentarz: powinnam o to samo pytać się mojego chłopaka oO do wpisu 21 maja 2011
hee  D teksty whisperofwind dodał komentarz: hee ;D do wpisu 21 maja 2011
pustka... jakaś dziwna pustka we mnie mieszka  wiesz? i mimo tego że mam Cię  ona tu mieszka  głęboko zakorzeniona. dziwna pustka trzyma się mnie ostatkiem sił  ale gdy zaczynam wątpić w Nas zupełnie  ona pazurami zaczepia o ścianki serca  i wyciska łzy  nigdy nie daje spokoju. Ta pustka to brak zrozumienia  niechęć do rozmów  to ten kryzys. Ta pustka to najgorsza tortura  to niewytłumaczalne uczucie coś jakby... samotność?  Ale nie jestem sama przecież  mam Ciebie  ale w sumie... nie mogę mówić że Cię mam  skoro znów brakuje Nam słów do rozmowy  to jest jednak pustka. Pustka po pierwszych przepełnionych szczęściem miesięcy Naszej wspólnej drogi  to ta dziura po pełnych słów rozmowach  po słowach brzmiących nie tylko   tak   nie   ok.  Nie chcę Cię tracić  ale czuję jak to coś Nas od siebie oddala. Odcina ostatnie nitki Naszego całego szczęścia. Ostatkiem sił teraz ja chcę się ratować  uciekać  nie myśleć... ale te pazury... to coś Nas zabija...

whisperofwind dodano: 21 maja 2011

pustka... jakaś dziwna pustka we mnie mieszka, wiesz? i mimo tego że mam Cię, ona tu mieszka, głęboko zakorzeniona. dziwna pustka trzyma się mnie ostatkiem sił, ale gdy zaczynam wątpić w Nas zupełnie, ona pazurami zaczepia o ścianki serca, i wyciska łzy, nigdy nie daje spokoju. Ta pustka to brak zrozumienia, niechęć do rozmów, to ten kryzys. Ta pustka to najgorsza tortura, to niewytłumaczalne uczucie coś jakby... samotność? Ale nie jestem sama przecież, mam Ciebie, ale w sumie... nie mogę mówić że Cię mam, skoro znów brakuje Nam słów do rozmowy, to jest jednak pustka. Pustka po pierwszych przepełnionych szczęściem miesięcy Naszej wspólnej drogi, to ta dziura po pełnych słów rozmowach, po słowach brzmiących nie tylko - tak - nie - ok. Nie chcę Cię tracić, ale czuję jak to coś Nas od siebie oddala. Odcina ostatnie nitki Naszego całego szczęścia. Ostatkiem sił teraz ja chcę się ratować, uciekać, nie myśleć... ale te pazury... to coś Nas zabija...

 Przynieś kajdany o Pani. Jam więźniem Twego serca.   edward

czekoladkax33 dodano: 21 maja 2011

"Przynieś kajdany o Pani. Jam więźniem Twego serca." [edward]

Moblo.pl
Użytkownicy
Reklama
Archiwum
Kontakt
Regulamin
Polityka Prywatności
Grupa Pino
Reklama
O Grupie Pino
Kontakt
Polecane strony
Transmisja Live
Darmowe galerie i hosting zdjęć