 |
|
Zachody słońca są samotne, wschody bolą. Obrazy wyryte w pamięci.. Kolejne "grube rozkminy" przed pustą ścianą. Zostań, popatrz jak się rozpadam.
|
|
 |
|
Potrzebuję ciepła jego zimnych rąk.
|
|
 |
|
Chodź, napijemy się herbaty. Moje smutki w wódce nie chcą tonąć.
|
|
 |
|
Strzępki wspomnień. Wystarczy słowo-klucz i widzę. Wszystko, dokładnie. Jakby to było wczoraj.
|
|
 |
|
pamiętam jak wyszedłem, nie pamiętam jak wróciłem, zapamiętać nie mam siły, lubię zapominać chwile.
|
|
 |
|
mam wrażenie, że nasza szansa już minęła.
|
|
 |
|
może mogłoby być trochę inaczej. może mogłoby być trochę jak dawniej.
|
|
 |
|
pamietasz mnie? kiedyś lubiliśmy ze sobą rozmawiać.
|
|
 |
|
mamo, moich przyjaciół naprawdę nie obchodzi to czy mam posprzątane w pokoju tylko czy jest coś do jedzenia.
|
|
 |
|
brak zaufania do ludzi, których najbardziej potrzebuję.
|
|
 |
|
miliony scenariuszy: co zrobię, co powiem, jak odgarnę włosy.
|
|
 |
|
Żeś pierdolnął jak Voldemort nosem w parapet.
|
|
|
|