 |
|
nie próbuj ze mną rywalizować, bo jeśli chodzi o niego, to wygram za wszelką cene :>
|
|
 |
|
Potrafiła tak wspaniale słuchać. Potrafiła tak szczerze porozmawiać. Troszczyła się o mnie, chociaż to ja powinienem o Nią. Potrafiła mnie kochać, tęsknić też potrafiła. Lubiła rozśmieszać i wywoływać uśmiech, nawet za cenę swojego ośmieszenia. Kochała rozmowy, zwłaszcza te polegające na wymienianiu się głupimi pytaniami, bo jak dziecko lubiła zadawać i odpowiadać na głupie pytania. Zawsze się starała. Nieustannie chciała mówić te banalne słowa: dziękuję, przepraszam, tęsknię, kocham i całą resztę równie banalnych wyrazów tylko po to, by okazać jak bardzo jej zależy. Czasami sama miała gorzej. Każdy ma. Wtedy starała się mniej. Taka właśnie była. W tym wszystkim jednak najgorsze było, że przywiązywała się zbyt łatwo, później tylko, cholernie cierpiała. Mimo wszystko. Nie był taka jak wszyscy, ale była też wyjątowa. Co ją wyróżniało? Tysiące głupich pomysłów, szczerość i przywiązanie. / zwykly_skurwiel
|
|
 |
|
Powiedzcie mi jak ja do cholery układałam tę listę rzeczy potrzebnych do szczęścia, że teraz mając te priorytety z najwyżej półki - bezcennych przyjaciół i wspaniałego faceta, jest mi tak nieopisanie niedobrze, że ciężko chociażby oddychać?
|
|
 |
|
Tydzień temu. Ciężko było. Najciężej jak dotąd. I złożyło się jeszcze, że akurat w nasze pół roku, akurat po całym szeregu tych niełatwych sytuacji. Ledwo potrafiliśmy się pożegnać. Jedynie ostatki sił. Obiecywałeś mi, że niedługo będziesz i pomożesz mi to wszystko poukładać. I kazałeś się trzymać, ale ja już nie mogę po tych siedmiu dniach, jestem w mentalnej rozsypce i nie potrafię, po prostu nie potrafię się uśmiechnąć teraz.
|
|
 |
|
Teraz już nie łączy nas nawet adres zamieszkania. Więzy krwi, może, chyba, pięćdziesiąt procent moim genów jego pochodzenia. Zero rozmów, zainteresowania, a przy jakimkolwiek przypadkowym, wymuszonym kontakcie jedynie trochę krzyku, spin. Ojciec? No nie żartuj, że do tej rangi mam podnosić człowieka, który jedyne, co przyłożył do mojego wychowania, życia to trochę pieniędzy oraz przyrodzenie jednej nocy.
|
|
 |
|
Najprostszym sposobem stracenia czegoś jest ogromna chęć posiadania.
|
|
 |
|
Przebaczenie, to jeden z najpiękniejszych dowodów miłości.
|
|
 |
|
Widziałaś kiedyś szczęście? Tak, nawet je przytulam.
|
|
 |
|
A jeśli nie możesz wybaczyć, to przynajmniej zapomnij.
|
|
 |
|
Za kilka lat powiem Ci jak wyszło. Powiem Ci o błędach. Powiem jak rozpierdoliło serce i co się działo w żołądku objętym torsjami. Powiem Ci jak cholernie warto było.
|
|
 |
|
Nie da się określić miar kochania, schematów, następstw postępowania. Unikaty, każda miłość po kolei. Nieważne jak, ani trochę, nieważne jakimi słowami. Liczą się te gesty i to osobliwe odczucie gdzieś w środku. Kochamy się, na ten swój pojebany sposób, ale kochamy się, wbrew oczekiwaniom i zasadom, słabo widząc świat poza sobą, uznając się za największy priorytet nawzajem, nie planując wspólnej przyszłości, bo nie mamy pojęcia o jutrze, ale ze świadomością, że tylko śmierć może nas rozdzielić.
|
|
|
|