 |
|
powoli przyswajała sobie fakt , że już nigdy więcej go nie zobaczy , jego uśmiechu , oczu , tych śmiesznych a zarazem fajnych min , które zawsze robił . przyswajała sobie , że on już nie napisze , że będzie musiała usnąć bez esa na dobranoc . to było dla niej trudne , ale tak musiało być . wiedziała , że nie może zaufać mu po raz kolejny , nie chciała...
|
|
 |
|
siedząc w nocy na parapecie zastanawiałam się czy Ty przez jedną jedyną sekundę zatęskniłeś za moją obecnością , za moimi żartami , dziwnymi pomysłami . Czy przez tą jedną sekundę poczułeś tęsknotę za mną i powiedziałeś szeptem : "brakuje mi jej" .
|
|
 |
|
wieczory są najgorsze . kładziesz się ze świadomość , że jego już nie ma . dławisz się wspomnieniami a także łzami , które te wspomnienia wywołują...
|
|
 |
|
każdy z dni , wydaje się być taki sam , tak samo pusty , każdy z nich , witam tak samo , ze łzami w oczach i rozczarowaniem w podświadomości..
|
|
 |
|
skoro głupi ma zawsze szczęście , to ja bez kitu jestem wyjątkowo inteligentna .
|
|
 |
|
i pomyśleć , że poczułam coś do faceta , którego szacunek do mnie mieści się w łyżeczce od herbaty , mimowolnie go pokochałam , gdyby mój rozum , miał w tym jakikolwiek udział to uwierz , że bym Cię znienawidziła...
|
|
 |
|
- nie chcę !
- czego ?
- mieć tej pieprzonej nadziei , że on napisze...
|
|
 |
|
chciała , aby cierpiał , żeby go bolało tak jak ją , ale za żadne skarby świata nie była w stanie go zranić... tak go kochała .
|
|
 |
|
chciała , aby cierpiał , żeby go bolało tak jak ją , ale za żadne skarby świata nie była w stanie go zranić... tak go kochała .
|
|
 |
|
chciała , aby cierpiał , żeby go bolało tak jak ją , ale za żadne skarby świata nie była w stanie go zranić... tak go kochała .
|
|
 |
|
chciałabym cofnąć czas i Cię nigdy nie poznać
|
|
 |
|
Na dnie pamięci...
Dwie strony czasu.
|
|
|
|