 |
Godzina 23:00 , znów zmieniłam opis na gg . Tym razem brzmiał tak : ,, I kto mi teraz powie słodkich snów ? " . Napisałeś od razu : ,, Słodkich snów " . Znów robiąc mi nadzieję ! /// tymbarkowy_zaciesz
|
|
 |
nie jestem typowa ! pisk opon nie robi na mnie wrażenia , w przeciwieństwie do cichego odgłosu buziaka w szyję . zamiast wypchanego po brzegi portfela wolę widzieć Twój szczery uśmiech . niełatwo zdobyć moje uznanie , bijąc się z jakimś typem w klubie , bukiet czerwonych róż bardziej mnie przekonuje . Twoje błyskotki na szyi i nadgarstku nie potrafią mnie tak zaczarować , jak Twoje spojrzenie pełne blasku . nie Twoje przekleństwa czynią Cię mężczyzną , lecz sposób , w jaki potrafisz mnie objąć , gdy się boję . nie cieszy mnie , gdy przez telefon mówisz kumplowi , że jesteś gdzieś ze mną , prawdziwą radość sprawisz , gdy mijając go nie wypuścisz mej dłoni z uścisku . nie musisz zabierać mnie na kolacje przy świecach , w zupełności wystarczy pośpiesznie zjedzony hamburger w Twoim towarzystwie . nie kupisz mnie drogimi prezentami , ale za jedno ` kocham Cię skarbie ` jestem skłonna oddać Ci cały swój świat . ; *
|
|
 |
i wierz mi , że możesz być dla mnie w chuj słodki , troskliwy, romantyczny ii tak dalej . możesz kupować mi kwiaty ii czekoladki , pilnować bym nosiła szalik w zimie ii bym nie opuszczała lekcji . możesz być na każde moje zawołanie , cały czas przy mnie . ii możesz robić wszystko o co Cię poproszę nawet , jeśli będzie to coś niewiarygodnie głupiego , ale ja i tak wybiorę jego . wybiorę tego , który ze skromnością ii romantyzmem ma niewiele wspólnego , tego który dzień w dzień zabiera mnie na wagary , a przy kilkunastostopniowym mrozie wyciąga na dwór w samym podkoszulku , by wrzucić do śniegu ii całować kilkanaście minut nie zważając na lodowatą temperaturę . wybiorę tego , który owszem potrafi być cholernie czuły kiedy przyjdzie mu na to ochota , ale również umie być bezczelnym gnojkiem chcącym spuścić łomot zwykłemu kolesiowi , który tylko na mnie spojrzy . ii to wcale nie tak , że z tobą jest coś nie tak , tylko wiesz jak to jest zwykle bardziej ciągnie nas do tych ZŁYCH CHŁOPCÓW . ; D
|
|
 |
nauczyłam się już pić kawę bez mleka , herbatę bez cukru . może najwyższa pora nauczyć się żyć bez Ciebie ?
|
|
 |
Kocham to , jak w środku naszego pocałunku , czuję jak się uśmiechasz :D
|
|
 |
nie masz bladego pojęcia o moich uczuciach ! nie wiesz jak cholernie słaba jestem , kiedy co noc łzy ciurkiem suną po moim policzku , pozostawiając lekko błyszczące sługi . nie słyszysz jak zduszonym już głosem krzyczę z bólu zwijając się w jak najmniejszy kłębek . nie zdajesz sobie sprawy jak pragnę o Tobie w takich chwilach zapomnieć . nie wyobrażasz sobie ile myśli samobójczych przebiega przez moją głowę . nie znasz wartości jaką jest dla mnie miłość , i nie pojmujesz , że dałabym sobie rękę odciąć tylko po to , żebyś wrócił . najgorszym w tym wszystkim jest jednak fakt , że w dalszym ciągu chciałabym na kolanach cholernie Ci dziękować za każdą z chwil , w których byłam najszczęśliwszą kobietą pod słońcem .
|
|
 |
- masz przy sobie jakieś psie żarcie ?
- nie ? czemu pytasz ?
- bo ta suka się tutaj zbliża i myślałam , że wyczuła jakieś chrupki czy coś
|
|
 |
Usiadła na brzegu piaskownicy i pijąc tanie wino prosto z butelki , oszukiwała samą siebie , że wcale jej nie zależy .
|
|
 |
było jakoś koło 21. wracałam zmęczona treningiem. nagle usłyszałam wyłaniającą się z torby melodyjkę - zawsze dzwoniłeś, gdy wiedziałeś, że mam przechodzić przez ten ciemny park. czułam się wtedy bezpieczniej. rozmawialiśmy, gdy nagle zobaczyłam grupę kolesi stojących przy ławce. powiedziałam Ci o tym. wiedziałam, że szykują się kłopoty - kazałeś mi grać na czas i rozłączyłeś się. zdziwiona szłam z trzęsącymi się nogami przed siebie. typki zaczęli się do mnie rzucać. próbowałam załagodzić sytuację , ale na marne. zabrali mi torbę. nagle zobaczyłam jak w ich stronę biegnie grupa kolesi - to byli Jego kumple. kojarzyłam ich. w pięć minut swoje rzeczy miałam z powrotem. spytali, czy nic mi nie jest i zaprowadzili do domu. byłam w szoku , non stop pytając : " ale jak, skąd ? ". w końcu jeden z nich spojrzał na mnie mówiąc: " masz tak zajebistego chłopaka, że dba o Ciebie nawet z odległości. doceń to ".uśmiechnęłam się tylko pod nosem, a w oku zakręciła mi się łza.
|
|
 |
Co za noc, przestań się bać żyje się raz - będziemy jak ona i on...
Co za noc, płyniemy w niej - teraz już nie da się powiedzieć `nie`...
|
|
 |
Zapomnieć się tak jak nigdy bez reszty
nie liczy sie nic - jesteśmy na tak.
Zabierz mnie stąd ulećmy namiętnie
przed siebie aż do piekła bram! *:
|
|
|
|