 |
rozmiażdżę ci system moim uśmiechem , koleś .
|
|
 |
czasem chciałabym wiedzieć , kto myśli o mnie przed snem .
|
|
 |
stoisz i się ślinisz , albo idziesz i zdobywasz .
|
|
 |
usta zamykają się wtedy , gdy mają do powiedzenia coś ważnego .
|
|
 |
A teraz mi się przyjrzyj... Co widzisz? Nie wiesz...? To ja Ci powiem. Widzisz kobietę, którą straciłeś i nigdy już jej nie zdobędziesz. Przyjrzyj się jeszcze raz... Myslisz, że mnie to w ogóle rusza?! Nie wiesz...? To Ci powiem. Nie! A wręcz jestem z tego faktu zadowolona!
|
|
 |
Popatrz na te małolatę w wielkich słuchawkach, za dużej bluzie i getrach. Widzisz? Zobacz jak podskakuje w rytm muzyki. I wiesz co to? To jest szczęście ♥./ L_D .
|
|
 |
Prosiła go, by tam nie szedł. Próbowała go zatrzymać. Chciała go uratować. prosiła, płakała, krzyczała. na nic. on był uparty. odprowadził ją pod dom i rzucił "nic mi będzie. możesz być pewna i spokojna. obiecuje'. weszła do domu trzaskając drzwiami. zamknęła się w pokoju i myślała. nagle telefon. jego rodzice. odebrała a do głowy przychodziło jej najgorsze. 'chyba powinnaś wiedzieć. jest...był dla ciebie tak ważny jak dla nas...on nie żyje...' usłyszała drżący głos jego mamy. nie odpowiedziała, telefon wypadł jej z reki. zemdlała. przecież go prosiła. błagała. był dla niej wszystkim. kochała go. a on wybrał cholerną ustawkę a nie ja. teraz już go nie ma. nie dotrzymał swojej obietnicy.
|
|
 |
czy to nie ironia? spośród milionów facetów na świecie spotkałam właśnie ciebie. właśnie w tobie się zakochałam. właśnie ty postanowiłeś mnie zranić.
|
|
 |
Chciałam od ciebie tak mało, tak żałośnie mało, że aż się teraz tego wstydzę.
|
|
 |
- a co, jeśli Cię kiedyś zostawię? - to Ci tak wpierdolę, że już żadnej nie dotkniesz.
|
|
 |
- Gdzie, no gdzie podziały się tamte dni, pełne szczęścia i radości? - Poszły się jebać.
|
|
 |
pierdol to. nie bądź dziewczyną, która potrzebuje mężczyzn. bądź dziewczyną, której potrzebują mężczyźni.
|
|
|
|