 |
|
objęła go w pasie, on natomiast otulił ramionami jej głowe . delikatnie oparł czoło na jej czole i zamkną oczy . wpatrywała sie w jego gesty, u usta zgrabne jasno różowe i myślała co może sie po nim spodziewać . otworzył oczy, ramieniem przepasał ją w tali i wędrując tak wkoło stadionu nie zważał na nikogo . chciał rozkoszować sie jej dotykiem ust całując ją i przyciągając ja do siebie .
|
|
 |
|
dla Ciebie 'nic' - mi zrujnowało życie.
|
|
 |
|
szarpnęłam Go za rękę przyciągając do siebie. - przestańprzestańprzestań! ile razy mam Ci powtarzać, że tego nie chcę?! - krzyknęłam Mu prosto w skierowaną do mnie bokiem, twarz. wypuścił z ust resztki dymu wciągniętego do płuc. - robię to dla Twojego dobra. - syknął wciąż unikając mojego wzroku. wyrwał dłoń z mojego uścisku. opadłam na zroszoną trawę wyrywając z bezsilności kolejne źdźbła. - to nie w porządku... - szeptałam w ciszę poranka wpatrując się w Jego oddalającą się pośród mgły sylwetkę.
|
|
 |
|
On? - sens wstawania rano, sens uśmiechu, sens po prostu.
|
|
 |
|
nienawidzę takich rankow, kiedy zdaję sobie sprawę, że nigdy już nie będziesz mój, takich, kiedy myślę ile błędów popełniłam w ostatnim czasie i nie potrafię poradzić sobie z tą jedną myślą, że mogłam wiele, a nie mam nic, zresztą i tak nikt nie wie co naprawdę czuję...
|
|
 |
|
Brak mi tych wszystkich chwil spędzonych razem . Hardcorowych wypadów , pojebanych pomysłów, słodkich esemesów , pisania dniami i nocami , pocałunków , przytulania , pięknych wyznań , twojego zdjęcia na tapecie .. brak mi w życiu miłości , ale Ciebie najbardziej . / damyradeziooom
|
|
 |
|
` Ich miłość nadal rozkwitała, byli sobie wierni.
Ona się nie bała, bo miała go przy sobie. W nieszczęściu czy w chorobie.
zawsze mogli liczyć na siebie. Przeżywali chwile razem. Czuli się jak w niebie. `
|
|
 |
|
` Bo życie jest jakim je kreuję sam. Nim kieruje sam. `
|
|
 |
|
jestem mocna jak wódka, dlatego kręci Ci się w głowie. frajerze.
|
|
 |
|
Rodzice nawet nie posiadają takiej świadomości, że ich dzieci wypiły więcej wódki, niż oni sami.
|
|
 |
|
Po co się martwisz jutrem ? Dziś już spieprzyłeś, gorzej być nie może.
|
|
 |
|
przepraszam, ale nie słucham opinii ludzi, którzy mieli w ustach więcej chujów niż ja frytek.
|
|
|
|