 |
|
, w udawaniu , że sie nie widzimy , jesteśmy mistrzami .
|
|
 |
|
czasem mam ochotę zatrzymać się w tym całym zgiełku. unieść lekko głowę ku górze i krzyknąć że tęsknie. że jest mi źle, i że mi Cię potwornie brakuję.. że chcę byś był tuż obok, o każdej porze. w dzień i w nocy. na wiosnę, lato, jesień i zimę. przez cały rok. przez wszystkie weekendy i święta. przez wszystkie sekundy mojego życia tak bardzo chcę, abyś zajmował miejsce obok mnie. byś był. /happylove
|
|
 |
|
, ogarniasz ten świat ? bo ja kurwa nie !
|
|
 |
|
- i jak u lekarza? wykryli ''mamtowdupizm"? - nie ale okazało się że cierpię na ''mamnatowyjebanizm" i powikłania powiązane z ''mitowisizmem".. - i co teraz? - nie wiem, mamnatowyjebane .
|
|
 |
|
- skąd wiesz że mnie kochasz? - a skąd wiesz, że Cię dotykam? - czuję to. - no właśnie.
|
|
 |
|
nie ogarniam tego.. że Cie kocham. [s]
|
|
 |
|
kurczowo trzymała papierosa w ręce, gotowa do przyjęcia kolejnej fali bólu. - no proszę! krzycz, zwyzywaj mnie, a nawet uderz. wiedz, że ja i tak mimo tego nie wyrzeknę się tego co do Ciebie czuję. jesteś.. jesteś dla mnie wszystkim. tym pieprzonym światem, który teraz wywracasz mi do góry nogami! słyszysz? - krzyczała wymachując rękoma. była roztrzęsiona. łzy lały się szczeniacko po policzkach zostawiając ślad na kolorowej koszulce. - nie.. nie chciałem Cię zranić. tak wyszło.. - wyjąkał zagryzając wargę i zostawiając ją tam całkiem samą. bezradną i bezsilną. w kilkaset kawałkach. /happylove
|
|
 |
|
- ścisz to! - mamo, ale to PEZET! - aaa, to daj głośniej!
|
|
 |
|
, ty może nie wiesz , lubie jak sie śmiejesz . ♥
|
|
 |
|
to był jej najpiękniejszy sen od kilku długich dni. siedziała tam gdzie jeszcze parę miesięcy temu trzymał ją za rękę. całował po szyi i tulił do siebie. płakała. obok niej nikt nie siedział. łzy wartko płynęły z jej oczu plamiąc ciemną koszulkę. tęskniła za jego czułymi gestami i barytonem, który za każdym razem przeszywał jej ciało pobudzając serce o kilkaset bić. nie wiedziała jak ma żyć. gubiła się w tym wszystkim bez niego. zagryzła spazmatycznie wargę kiedy ujrzała że ktoś z naprzeciwka bacznie ją obserwuję. przetarła nerwowo oczy i zobaczyła jego. ruszył w jej stronę. - co tu robisz? - spytał nie okazując żadnych uczuć. - czekam na kogoś.. - powiedziała cicho spuszczając głowę. słyszała jak odchodzi. jak idzie w tą stronę skąd przyszedł. jak stawia kroki na mokrej ziemi. zaraz jednak obrócił się podbiegł do niej. - już jestem.. - wyszeptał obejmując ją i całując w usta. /happylove - dziękuję. < 3
|
|
|
|