 |
Pakować się od nowa w coś, co juz raz straciło sens? Starać się tylko po to, by poraz kolejny cierpieć? Nie spać po nocach, przepuszczać przez myśli wszystkie te sytuacje, dzięki którym, wszystko co piękne się kończyło? Wolę już nie kochać.
|
|
 |
I żadne słowa nie potrafią skleić sie w całość, wszystkie wyrazy wypisane są niczym w tym
momencie, otaczający mnie swiat przyprawia mnie o mdłości, a wyraz twarzy w lustrze z
żadnej strony nie przypomina tego samego chlopaka, co jeszcze pól roku temu.
|
|
 |
Skąd ją znam? Z podwórka, z imprez, z blokowisk, była ze mną zawsze, pilnowała jak matka.
Odeszła razem ze szczenięcymi latami.. Powróciła, obiecując że już nigdy mnie nie zostawi,
pokochałem ją na nowo, miłością silniejszą od wszystkich innych. Wolność- to ona jest kobietą mojego życia.
|
|
 |
Teraz wchodzę w album : My. Po co? Nie wiem. Przecież wszystkie zdjęcia skasowane, pliki usunięte. Jedyne, co po Nas zostało, to ten pusty folder.
|
|
 |
Prędzej czy później na pewno coś się stanie, ja wtedy powiem : spierdalaj mam wyjebane./Czosnek
|
|
 |
W tej chwili potrzebuje tego dotyku, dotyku który goił wszystkie rany, uśmierzał ból, przyprawiał o dreszcze, sprawiał że nic innego sie nie liczyło. Potrzebuje dotyku którego już nie ma, bo wolał odejść, zostawić moje ciało na pastwe losu,zabrał ze sobą melodie głosu, która była rytmem bicia serca, mojego serca.
|
|
 |
Próbowałem już wszystkiego, zatracałem się w alkoholu, sięgałem do dragi, zamykałem się w pokoju gdzie potrafiłem przesiedzieć w samotności kilka dni, kiedy już z niego wychodziłem lądowałem na imprezach kończących się mocnym zgonem, stawiałem na mocną adrenalinę i wysokie ciśnienie. Próbowałem wszystkiego, co choć na chwilę, pozwalało odłączyć się od szarej, ciężkiej rzeczywistości.
|
|
 |
Zszedł na ziemie anioł. Anioł zniszczenia. Chiał zabrać mi Ciebie, i zniszczyć wszystko to, co było dla mnie ważne. Ale mu się nie udało. I tak jesteś przy mnie.
|
|
|
|