 |
|
nienawidzisz mnie.? tego co było między nami...? ale widząc mnie wspomnienia wybuchają jak dynamit
|
|
 |
|
Po jakimś czasie tylko ból jest dla nas inspiracją, tą naszą prawdą.
|
|
 |
|
jesteś tylko jeden, dzięki Tobie się uśmiecham, co by się nie działo jednak, świat może poczekać..
|
|
 |
|
I nie upadłem pomimo tylu potknięć W duszącym ścisku trzeba się rozpychać łokciem
|
|
 |
|
Potrafisz oddychać, ale nie potrafisz żyć.
|
|
 |
|
to szereg blasków i cieni, żyjemy jak żyjemy, parę postanowień ratuje szczątki nadziei.
|
|
 |
|
Dosyć. Spójrz mi w oczy wiesz przecież, nikt mi tego nie dał, nikt mi tego nie zabierze..
|
|
 |
|
Ja nadal czuję dumę wiesz dlaczego, doszedłem tutaj sam nie dałeś mi niczego.
|
|
 |
|
Jeśli nie masz co powiedzieć, to nie otwieraj gęby, kłapiesz głupim ryjem jakbyś sam był kurwa święty.
|
|
 |
|
Zobaczysz, zapomnisz, czas to morderca.
|
|
 |
|
Wykasuj mój telefon to proste jest, widzisz? Wczoraj mnie kochałaś, dziś mnie znienawidzisz.
|
|
 |
|
Wszystko już skończone jest między nami Nie wymuszaj miłości, nie szantażuj łzami Zapomnij o mnie, nie ma mnie od teraz
|
|
|
|