 |
|
Jesteś obok, ale odchodzisz jutro.
Archanioł konający, porażkę studzi wódką.
|
|
 |
|
Potrzeba Ci męskiej ręki. Szczególnie między udami.
|
|
 |
|
Masz karabin - proszę odpal.
Boję się tylko Boga, bo trzyma ze mną kontakt.
|
|
 |
|
W życiu wszystkiego trzeba spróbować. Trzeba zapalić papierosa, upić się do nieprzytomności, tańczyć całą noc, zgubić telefon, nieszczęśliwie się zakochać, jechać w bagażniku, pływać w nocy, zgubić się w obcym mieście. Ale jeśli robisz coś złego, to przynajmniej baw się przy tym dobrze. Może jutro będzie koniec świata. Przecież może. Próbuj. Może gdzieś miedzy nową książką a podróżą znajdziesz właśnie swoje szczęście.
|
|
 |
|
Posłuchaj, ludziom układa się różnie. Raz masz dobrze, raz masz źle, raz wszystko wali się na łeb, a raz jest tak masakrycznie chujowo, że wydaje się, że już gorzej nie może być.
Rozumiem to.
Ale pamiętaj, kryzys mija. Nieszczęście jest tylko stanem Twojej głowy. Cała reszta to życie, które biegnie i czas, który płynie. Nigdy nie jest za późno, żeby coś zmienić.
Choćby nie wiem, jak beznadziejnie było, kontynuuj to, co robisz. Dalej planuj i realizuj marzenia. Dalej poznawaj ludzi. Dalej wierz w ludzi. A przede wszystkim wierz w siebie, choćby głupie głosy podpowiadały inaczej.
Nie znam Cię i bardzo żałuję, że Cię nie znam, bo na pewno jesteś wyjątkowym człowiekiem. Wierzę w Ciebie. Dasz radę.
|
|
 |
|
Banalni ludzie przystosowują się do świata, a Ci niepokorni przystosowują świat do siebie.
|
|
 |
|
Bo niebo nad Nami patrzyło na grzechy.
I wszystko było w odcieniach czerwieni-czułem przesyt.
|
|
 |
|
Patrzę w zdjęcia, prawie płaczę za niewierność jej.
|
|
 |
|
"To nie tak że nie chcę kochać. Nie interesują mnie sztuczne relacje, pozorne przyjaźnie, miłość na siłę. Człowieka chcę - w całej jego prostocie, w serca drżeniu. W szczerości."
|
|
 |
|
Mówi rozsądek, serce pcha mnie w taniec.
Za rękę z emocjami, ulicami na pamięć.
|
|
 |
|
Choć uczucia znikły, przebiły jak igły się przez nas.
Co by było gdybym nigdy jej nie znał?
|
|
 |
|
Zmienił się bardziej niż myślałam, że można
za rok mnie też już nie poznasz - wybacz.
|
|
|
|