 |
zastanawiam się czy Ty przypadkiem nie masz licencji na skurwysyństwo. nie masz wnętrza, Ty masz wnętrzności. a ja głupia chciałam, żebyś przy mnie po prostu był. zawsze. jak kac po każdym piciu.
|
|
 |
wymiotuję nadmiarem rzeczywistości, która pierdoli moje marzenia jak napaleniec tanią dziwkę.
|
|
 |
Twój dotyk raził mi serce napięciem 60V, a potem nasza miłość wypaliła się jak żarówka o całkiem podobnym napięciu.
|
|
 |
jesteś głuchy na mój bezszelestny głos sprzeciwu, prośby i błagania. brak pogłosu zastępuję drwina, wydziergana na Twoich źrenicach.
|
|
 |
jeszcze czasami pytam dlaczego, ale ta cisza dookoła mnie nie chce dać mi odpowiedzi / doyouthinkyouknowme
|
|
 |
chcialabym móc zapomniec o nas i o tym co nas łaczyło / doyouthinkyouknowme
|
|
 |
świeta miały być radosne, jak przy tych wszystkich romantycznych filmach cieszyć się, wiedząc, ze ciebie juz nie ma? / doyouthinkyouknowme
|
|
 |
Nie chciałabym zobaczyć was razem / doyouthinkyouknowme
|
|
 |
kolejne swieta, ktore wygladaja tak samo - jedzenie i oglądanie cholernych powtórek w tv, zero milości i szczęścia, zero / doyouthinkyouknowme
|
|
 |
Po tym wszystkim, nie moge sobie zarzucić, że nie próbowałam, bo próbowałam, ale nie wyszło / doyouthinkyouknowme
|
|
 |
I pomyśleć, że to co cię kiedyś uskrzydlało, teraz ciągnie na samo dno / doyouthinkyouknowme
|
|
 |
nieco gorsza niż wtedy, bardziej chamska i mniej przewidywalna, ale kochająca tak samo. / doyouthinkyouknowme
|
|
|
|