 |
|
I mogę wybrać wszystko, ale Ty wybierasz wolność
I kiedy patrzę jak wszystko mi sie jebie
Nie myśl, że wszystko znów jest zależne od Ciebie
|
|
 |
|
Patrzę jak dym łączy z tlenem swoje poczucie winy
Ja i Ty tak samo, ale nic z tym nie zrobimy
|
|
 |
|
Chyba zbyt często zastanawiam się nad życiem,
a najgorsze jest to, że zbyt często je niszczę.
|
|
 |
|
Może czujesz to, co ja,
Może masz te same myśli,
Może też czekasz na moment, w którym sen Ci się ziści.
|
|
 |
|
Nie będę żałować.. żałować będą oni,
a po dokonanym fakcie nawet Bóg mnie nie osądzi.
Bo nie dam się zamknąć.. przecież jestem wolna,
I gdzieś mam to, że nie jestem rozsądna.
|
|
 |
|
Daj mi pewność, bo nie wiem na czym stoję. Choć podświadomość szeptem mówi mi, że to już koniec.
|
|
 |
|
Dzis mija rok odkąd się poznaliśmy.Dokładnie 365 dni odkąd zamieniliśmy wspólnie zdanie.Przez te 12 miesięcy wiele się zmieniło.Wiele padło nieprzemyślanych słów i wiele łez spłynęło po moich policzkach.Było wiele uśmiechu i radości, dobrych i złych chwil.Nauczyłam się kochać, cierpieć i żałować.Poczułam czym jest tęsknota.. Czuję ja za każdym razem gdy oddycham,gdy mówię i gdy śnie.Nie chciałam sie zakochać,nie chciałam,by ktoś przysłonił mi świat.Jednak On to zmienił.On zmienił moje życie w najpiękniejszy sen, mimo ,że tego nie chciałam,mimo,ze broniłam się z całych sił..Uległam wiec.Zaufałam,pokochałam.A on odszedł budząc mnie ze snu.Zniszczył wszystko.Cały mój dotychczasowy świat,każdą myśl,każdy moment tylko dla krótkiej chwili szczęścia..A dzis..A dzis ten sam niebieskooki szatyn przysłania świat innej nie pamietając o naszej piwerwszej rocznicy znajomości..-Tak..Pokochałam go-szepnęłam ocierajac kolejną słoną łze z mego policzka.. || pozorna
|
|
 |
|
wiesz w czym tkwi problem ? w sentymencie , kurwa .
|
|
 |
|
21:21 spierdalaj skurwysynie.
|
|
 |
|
definicja miłości ? on we własnej osobie .
|
|
 |
|
Jedna miłość do wszystkiego co otacza, daje przetrwać
Tylko nie rozpaczać, marzeń nie zatracać, nie płacz
|
|
|
|