 |
|
"chyba muszę sobie na czole napisać WYJEBANE, bo inaczej te suki nie zrozumieją, że w dupie mam ich zdanie."
|
|
 |
|
"nie możesz zapomnieć? proszę Cię, przestań. masz rację, życie łamie nam wszystkim serca."
|
|
 |
|
"chyba jestem zbyt słaby, by na trzeźwo się zabijać."
|
|
 |
|
"od tamtej chwili nie było dnia, by na moim policzku nie pojawiła się łza.."
|
|
 |
|
Stań w piątek przede mną i powiedz, powiedz mi, że mam szansę. Że nasze "my" może istnieć, bez względu na to co przeszliśmy i ile nas dzieliło. Teraz jesteś dla mnie najważniejszy, proszę zrozum to wreszcie, bo nie wiem, czy ja będę umiała ci powiedzieć to w twarz, kiedy będziesz zapewne tulił mnie do siebie, głaskając moje włosy.
|
|
 |
|
Jestem czymś więcej niż jakąś możliwością.
|
|
 |
|
Prawdziwa rozmowa
prawdziwe życie
dobra miłość
dobranoc.
|
|
 |
|
przeolbrzymi głaz, w moim gardle, uniemożliwiający mówienie. i niemoc, bezsilność na taką skalę, że nawet łzy nie chciały ze mnie wyjść siłą, sprzeciwiając się moim nakazom. 10 piętro. butelka, za oblanie naszej miłości. i upadek. Ciebie i złożonych mi obietnic. mój uprzedni krzyk, że miłość dodaje skrzydeł. zaprzysiężenie, że miłość uskrzydla. Twoja chęć pokazania mi, że się ze mną zgadzasz. a jedyną myślą jaka mną targa, jest chęć ponownego zabicia Cię miłością.
|
|
 |
|
wpatrując się w smugi papierosowego dymu, widzę Twoje spojrzenie. przecież jest dosłownie wszędzie, a ja mimo wszystko powoli zapominam jak nerwowo skurczały się Twoje tęczówki, kiedy wypowiadałeś dwa,niezwykle prymitywne słowa względem mnie. palę. podoba mi się połączenie Ciebie i powolnej śmierci. z każdą kolejną sekundą, nikotywnowego tańca w moich płucach, jestem corazj bliżej końca. papieros za papierosem. sekunda za sekundą. umieram. raz, dwa, trzy - jestem coraz bliżej Ciebie kochanie.
|
|
 |
|
I tak, jestem cholernie wrażliwa, więc albo to zaakceptuj, albo jak najszybciej zniknij.
|
|
|
|