 |
|
jeszcze niedawno była, obiecywała, że jej związek niczego nie zmieni, że nie postąpi tak, jak moja druga "przyjaciółka", a tymczasem pisząc do niej, umawiając się na spotkanie, czuję się jak kula u nogi, jak akwizytor, który jest wysłuchany z wielką niechęcią. drogie 'przyjaciółki', byłyście ważne, dziękuję za wszystko, dziękuję, bo to pora podziękowań, zawsze się dziękuje, gdy ktoś odchodzi
|
|
 |
|
żałosny cień własnej egzystencji.
|
|
 |
|
dziś po raz pierwszy w życiu zaczęłam się bać, bać że nikomu nigdy nie zaufam, że nikogo nie pokocham, że nikt nie pokocha mnie, że nie ubiorę białej sukni, że nie założę obrączki i nie przyrzeknę nic "na zawsze"
|
|
 |
|
Chodź, namieszamy sobie w życiu, jak zawsze. Chodź, będzie fajnie, znowu zaczniemy do siebie pisać i robić nadzieję, a później z dnia na dzień przestaniemy się znać./jachcenajamaice
|
|
 |
|
to Ty nauczyłeś mnie braku szacunku dla uczuć, to Ty mówiłeś, że najpierw zabawa, później związki, to Ty nauczyłeś mnie być wymagającą, zimną i bez serca, to Ty uczyłeś mnie żyć chwilą, to Ty masz dziewczynę i jesteś szczęśliwy, to ja jestem sama
|
|
 |
|
A najgorzej jest, jak zdasz sobie sprawę, że nic z tego nie będzie, że gdyby między wami miało coś być, to byłoby już dawno. Kiedy zrozumiesz, że to co się dookoła dzieje wcale nie zmierza ku spełnieniu twoich marzeń. /jachcenajamaice
|
|
 |
|
'Ja nie zapominam. Ja udaję, że nie pamiętam.'
|
|
 |
|
nie umiem odmówić sobie Ciebie. [ ciamciaa ♥ ]
|
|
 |
|
W stopy kuje mnie chłód kuchennych płytek na podłodze. Żując kawałek zimnej, gumowej pizzy z wczorajszego obiadu, tępo wbijam wzrok w ośnieżoną brzozę za oknem. Faktycznie, spadł śnieg. Wiedziałam, że coś się zmieniło. Moje myśli zawieszone w jakiejś cholernie odległej pustce, krążą w okół zawstydzających snów, niespełnionych marzeń, złamanych obietnic i fałszywych słów, zbijając się w ciężką, twardą i ohydnie nieprzyjemną kulę wyrzutów sumienia, która jak ten wątpliwej jakości ser z pizzy, nie chce mi przejść przez gardło.
|
|
 |
|
Przypomnij sobie te wszystkie te lata, wszystkie rozmowy. Wszystkie Twoje słowa, kto przyjmował je na klatę nie pisnąwszy nawet słowa, nie uroniwszy, ani jednej łzy mimo, że tak raniły. Pamiętasz kto zawsze przy Tobie był? Kto nadstawiał dupy za Ciebie i robił wszystko by Cię wybronić od wszelkiego zła świata i niesprawiedliwości? Kto Cię wspierał, wysłuchiwał i doradzał, a sam nie liczył na najmniejszą pomoc, mimo iż jej potrzebował? Kto był przy Tobie gdy reszta 'przyjaciół' zawiodła? Kto nie pozwolił Ci upaść na dno? Kto był wstanie poświęcić własne szczęście dla Twojego bo byłeś, kurwa, najważniejszy? Kto był o każdej porze dnia i nocy? No przypomnij sobie kurwa, a potem się zastanów jakim prawem mnie tak traktujesz. Zastanów się kto inny wycierpiałby tyle co ja, żeby utrzymać tą przyjaźń przy życiu. Kto nigdy się poddał mimo, że nie było już o co walczyć. Kogo wiecznie zostawiasz, dla sezonowych przyjaciół i dziewczyn...
|
|
 |
|
Czasami chciałabym cofnąć czas. Nie po to, żeby coś naprawić, tylko po to żeby przeżyć to jeszcze raz
|
|
 |
|
Jeśli jest ciężko to znaczy, że idziesz w dobrą strone.
|
|
|
|