 |
|
Dam Ci bukiet swych słów, a w nim kluczyk do szczęścia bram.
|
|
 |
|
nuta w tych rytmach jest taka ohydnie romantyczna. wolę polać wokół kilka shotów i dać sobie spokój.
|
|
 |
|
nowy dzień mnie wita rozpalony słońcem. chce się krzyczeć, że będzie gorąco! mam nawet ochotę pisać nowe teksty, bo już cię nie kocham. wreszcie!
|
|
 |
|
sen - rozciągniętych w czasie kilka chemicznych reakcji. sekundy, minuty, godziny.. tak co dzień.
|
|
 |
|
Ten sam wiatr śmierci wieje w czterech stronach świata. Coraz jakiś płomień od tego tchnienia wygasa, gdy gwiazdy w posiadanie nieba wchodzą nocą. Nie czas by spocząć, umrzemy jak drzewa - stojąc.
|
|
 |
|
Wspominamy przeszłość, marzymy o przyszłości. Jak igły, krople deszczu niechcianej codzienności.
|
|
 |
|
Chcesz wróżyć mi z dłoni, masz chytry pysk suko.
|
|
 |
|
Czyjeś dwadzieścia kilka lat jest już zbędne. Czas, pieprzony czas.
|
|
 |
|
Tyle fałszywych ust co dzień życzy komuś sto lat.
|
|
 |
|
Tylko ja wiem co zrobić, byś czuł się jak mężczyzna.
|
|
 |
|
Zabierz mnie na przejażdżkę, zabierz mnie wysoko. Pozwól, że uczynię Cię pierwszym. Spraw, by to wszystko trwało całą noc.
|
|
 |
|
Chcę żebyś porwał mnie nocą jak złodziej. Chwyć mnie jak poduszkę i spraw, bym poczuła się dobrze.
|
|
|
|