 |
|
Był. Istniał. Oddychał. Nawet robił to całkiem niedaleko mnie, ale był w tym wszystkim tak przeraźliwie daleko. Znałam to. Ten stan. Te oczy, które błądziły bez celu, przepełnione nienawiścią do świata. Byłam. Istniałam. Oddychałam. Robiłam to całkiem niedaleko od niego. Pogrążona w wiecznym masochizmie wspomnień. Dzieliło nas bicie serc,które nie mogły się zsynchronizować. [elficzna]
|
|
 |
|
Brakowało mi przy nim tchu , żyłam jakby nie miało być jutra
|
|
 |
|
Tak ciężko wymazać z pamięci kilka drobnych wspomnień, a co dopiero całą miłość
|
|
 |
|
ty nie potrzebowałeś słów by poruszyć moje serce, wystarczał tylko sposób w jaki na mnie patrzyłeś, tymi dużymi brązowymi tęczówkami...
|
|
 |
|
kiedyś byliśmy dla siebie ważni .
|
|
 |
|
jestem już tak przyzwyczajona do samotności, że już chyba straciłam zdolność do kochania...
|
|
 |
|
mimo wszystko lubię kiedy mi się śnisz ...
|
|
 |
|
i ten bezcenny uśmiech, za który oddałbym milion gwiazd...
|
|
 |
|
Nie ma już szans, by było tak jak przedtem.../madzikowo
|
|
 |
|
Miałeś w sobie coś takiego, co sprawiło, że się uzależniłam... /madzikowo
|
|
 |
|
Nigdy nie myślałam, że bez Ciebie będzie tak trudno.../madzikowo
|
|
 |
|
Warto się cieszyć, choć i tak wiadomo, że to nie potrwa długo.
|
|
|
|