 |
wolałem, jak bylas blada i mialas gastro po spliffach
|
|
 |
nie miałem żadnych zainteresowań. nic mnie nie obchodziło. zupełnie nie wiedziałem, jak sie wywinąć z tego wszystkiego. inni umieli przynajmniej delektować się życiem. jakby rozumieli coś, czego ja nie rozumiałem. Może miałem jakiś brak. niewykluczone. często czułem, że jestem gorszy. chciałem się tylko od nich odczepić. ale nie było dokąd pójść. samobójstwo? Jezus Maria, jeszcze jedna robota do odwalenia. miałem ochotę przespać pięć lat, ale mi nie dawali
|
|
 |
Czasami złapię Twój wzrok gdzieś przelotem. Sporadycznie skradnę słowo pośpiesznie rzucone. Incydentalnie dotknę Twojego ramienia. Okazjonalnie zatrzymam uśmiech skierowany do świata. Nieraz aresztuję Twój głos. Tak. Wtedy wiem, że żyję.
|
|
 |
Wszystko w życiu jest po coś i wszystko przychodzi niespodziewanie.
|
|
 |
Niesamowite jak paradoksalnie układa się życie: najpierw bardzo czegoś pragniesz i nie możesz się doczekać, a potem, kiedy jest już po wszystkim, marzysz tylko o tym, by cofnąć czas i wrócić do dni, gdy wszystko było po staremu..
|
|
 |
I co mam powiedzieć? Że co noc duszę się, z braku Ciebie?
|
|
 |
Byli jak dwa magnesy, które nie mogą się zdecydować, czy się przyciągać czy odpychać.
|
|
 |
Pozwólcie odejść tym, którzy tego chcą. Nie ważne jak mocno będzie bolało.
|
|
 |
Miłość pozwala w najbardziej niedoskonałym człowieku odnaleźć ideał.
|
|
 |
Ale temu uśmiechowi nie można było się oprzeć. Ten uśmiech mógłby wygrywać wojny i leczyć raka.
|
|
 |
Odważny jest nie ten, kto nie czuje strachu, lecz ten kto go pokonuje.
|
|
 |
Potrzebuję silnego mężczyzny, żeby mógł udźwignąć mój ciężki charakter.
|
|
|
|