 |
|
Obraz w głowie budujesz na domysłach.
I się nie domyślasz, że prawda jest przykra...
|
|
 |
|
otrząsam się z goryczy najlepszych wspomnień
|
|
 |
|
miarą wygranej jest uśmiech przez łzy
|
|
 |
|
jutro może nie być nic, dziś to wszystko
|
|
 |
|
chciałeś, wybrałeś. ej w dupe mnie pocałuj, wiesz?
|
|
 |
|
nienawidzę tego szumu w głowie, który ciągle stawia mi przed oczami twój obraz.
|
|
 |
|
wychyl się przez okno czy istnieje jeszcze świat
|
|
 |
|
i jest ci trochę szkoda że było coś między wami uspokajasz oddech standardowo procentami
|
|
 |
|
tą jedną rzecz może doprowadzić do końca
|
|
 |
|
wyprowadź się wreszcie spod słońca
|
|
 |
|
przegrałeś z diabłem znów jesteś na dnie już nie jest ładnie
|
|
 |
|
dzisiaj uciekasz od tego, jutro powracasz
|
|
|
|