 |
|
Kazdy ma kogos w kim poklada nadzieje. On jest moja nadzieja.
|
|
 |
|
Wiem, ze wszyscy moi bliscy i przyjaciele karca Cie za to co zrobiles.Wciaz powtarzaja mi,ze zasluguje na kogos lepszego, a Ty nie jestes wart ani jednej mojej lzy czy mysli, a co dopiero zebym przez Ciebie tak sie niszczyla i tak przezywala. Wiem, ze maja racje i jestem pewna,ze mowia tak bo mnie kochaja i chca chronic,ja tez ich kocham,ale Oni wszyscy nie rozumieja,ze mnie to boli,gdy zle o Tobie mowia.Boli bo oprocz tego co sie stalo mialam z Toba tez sporo dobrych przezyc,boli bo w pewien sposob stales sie juz czescia mnie samej.W takim razie gdy mowia o Tobie zle to jak ma mnie to nie niszczyc? Boli,bo czuje sie wtedy jak naiwne dziecko,ktore zostalo oszukane przez swoja glupote.Wiem,ze to nie jest Ich celem zeby sprawiac mi przykrosc,ale co poradze,ze ja tak to czuje?Sama nie wiem jeszcze ile musi sie wydarzyc zebym i ja rzucila w Ciebie kamieniem i odwrocila sie od Twojej osoby.Nie wiem czy to w ogole mozliwe.Niszczac Ciebie zniszczylabym siebie.Bo dla mnie my to juz jednosc...
|
|
 |
|
Dni stają się coraz cięższe za każdym razem, gdy zamykam oczy i wspominam Ciebie. Byłaś tak blisko, a teraz, kiedy próbuję chwycić Twoją dłoń, momentalnie gdzieś zanika mi Twój obraz. Jest mi tak kurewsko źle i marzę tylko by wtulić się w końcu w Twoje ramiona, które jako jedyne rozumiały moje wybryki wewnętrzne, chcę spojrzeć w Twoje oczy, których ciepło daje nadzieję, że wytrwam tu sam jeszcze jakiś czas. Twoje zdjęcia porozstawiałem na wszystkich półkach i każdego ranka budzę się z nadzieją, że zostało coraz mniej samotnych dni, świadomość, że nie ma Ciebie tutaj sprawia, że spadam w otchłań, z której nie mogę się wydostać. Ściany są zbyt strome bym mógł z niej tak po prostu wyjść. Twoja dłoń ocali mnie od zagłady, proszę mój Aniele, podaj mi ją i uratuj przed samotnością, która kruszy me serce. Nie chcę stąpać po odłamkach straconej duszy. Słyszę Twój głos, a boję się, że niedługo i tego mi zabraknie./mr.lonely
|
|
 |
|
Nie mam sily zaczynac kolejnego dnia bez
Ciebie. Nawet nie wiesz jak to boli, gdy
tesknota przeszywa do szpiku kosci. Mam
juz dosc tego strachu, ktory budzi sie
kazdego dnia obok mnie zamiast Twojej osoby i
towarzyszy mi przez caly dzien. Nie mam sil
juz na to, to zbyt duzo mnie zaczyna
kosztowac...
|
|
 |
|
Szukam Cie w kazdym czlowieku,miejscu i czasie.
|
|
 |
|
Zabij uczucie nim mnie pokona.
|
|
 |
|
'' Kazdy czlowiek, ktory marzy by uciec jak najdalej, liczy po cichu w sercu, ze znajdzie sie jedna osoba, ta najwazniejsza, ktora mu na to nie pozwoli. '' / Paulo Coelho
|
|
 |
|
Potrzebuje doswiadczyc cudu.
|
|
 |
|
'' Niektore historie sa niedokonczone, jakby zostaly przerwane w polowie. A wtedy tkwia tym mocniej w nas, bo kiedy nie zamkniemy jakiegos etapu, nie mozemy przejsc do nastepnego '' /Paulo Coelho
|
|
 |
|
Chcialabym miec na tyle odwagi zeby poprosic Cie o przysluge. Otoz chcialabym zebys poswiecil mi miesiac swojego zycia.Pieprzony miesiac.Zebys dal mi szanse aby Cie w sobie rozkochac na nowo. Chcialabym miec tylko okazje powiedziec to czego nie zdazylam. Zrobic i przezyc z Toba to czego uczynic nam sie nie udalo.Chcialabym pokazac Ci miejsca dla mnie wyjatkowe i uczynic kazdy z tych 30 dni idealnym dniem. Chcialabym Ci tylko pokazac ze moze warto mnie kochac,ze moze warto do mnie wracac. Potem moglabym Ci obiecac, ze jesli nie chcialbys zeby tak bylo juz zawsze, zebym byla Twoja codziennoscia pozwolilabym Ci odejsc. Nie zatrzymywala Cie na sile, nie blagala zebys zostal. Zaakceptowalabym to jesli to sprawiloby zebys byl szczesliwy. Ale chcialabym miec na tyle odwagi zeby prosic Cie o ofiarowanie mi miesiaca swojego zycia. Chcialabym zebys zostawil swoje obawy co do tego ze nie jestes na zwiazek gotowy i pozwolil mi sie poprowadzic. Tak samo jak wtedy kiedy ja pozwolilam Tobie.
|
|
|
|