 |
|
Czuje ogromna pustke. Czuje sie zagubiona. Staram sie normalnie zyc,ale trudno mi czerpac radosc.Nie potrafie juz nawet znalezc odpowiednich slow, zlozyc literki tak by wyrazily to co czuje.Nawet pisanie nie przynosi mi juz ulgi, ukojenia.Nie ma slow, ktore wyrazilyby ile wazy strata. Nie znam takich slow,ktore odzwierciedlilyby moj stan, nie to jak wygladam na zewnatrz,ale to jak czuje sie w srodku. Dzisiaj mija dokladnie piec miesiecy odkad to wszystko sie skonczylo, od kiedy Jego juz przy mnie nie ma.To tak duzo czasu, a jednak nadal za Nim tesknie, nadal mam nadzieje,ze zechce wrocic i nadal moje uczucia sa silniejsze niz to co podpowiada rozsadek. Wiem,ze po tym jak mnie potraktowal i zostawil nie powinien dostac wiecej szans, ale nie potrafilabym mu jej nie dac. Moze to dlatego, ze po prostu czuje, ze bez Niego juz nigdy nie bedzie dobrze i normalnie, juz nigdy nie bede szczesliwa i nie poskladam sie w calosc. Czuje, ze tylko On moze zapelnic ta cholerna pustke w moim sercu.
|
|
 |
|
Mam ochotę zostawić cały ten syf i pójść
przed siebie, a najlepiej to do niego. /
napisana
|
|
 |
|
''Na brzuchu, na boku, na plecach, sprawdzam, jak najwygodniej się tęskni.''
|
|
 |
|
"Jeśli masz się pojawiać, to nie znikaj."
|
|
 |
|
''Życie toczy się dalej. Powoli zapomnisz o
nim i wszystkie wspomnienia schowasz do pudełka, które po napełnieniu wyrzucisz..''
|
|
 |
|
Twoje łzy sprawiają, że moje serce przechodzi stany, o których istnieniu nie miałem pojęcia. Sprawiasz, że dusza się dusi nie mogąc wydostać się z błota, w którym ugrzęzła prawdopodobnie na dobre. Zakrywam twarz dłońmi w nadzieii, że ten koszmar się skończy, nie mogę dłużej udawać, że wszystko jest w porządku, bo nie jest, przecież każda Twoja łza, jest spowodowana moim zachowaniem. Widzę Cię we śnie, kolejny raz próbuję dotknąć Twojej dłoni. Już prawie ją mam, już prawie jej dotykam, kiedy momentalnie rozpryskujesz się przed oczami niczym mydlana bańka. Kolejny raz wyśniłem sobie moment naszego pojedniania, które nie ma miejsca w rzeczywistości. Umieram samotnie, a Ty myślisz, że wszystko jest w porządku. Nie powiem Ci jak cierpię, i tak zbyt wiele przykrości Ci sprawiłem zachowaniem gnojka./mr.lonely
|
|
 |
|
Dzisiaj staję przed faktami, które wprawiają mnie w zastanowienie czy to wszystko było prawdziwe.
Dzisiaj tak naprawdę nie wiem, czy to wszystko tak, jak to opisuję - wydarzyło się.
Dzisiaj już niczego nie mogę być pewna. I cholera, tak, wówczas pęka mi serce.
|
|
 |
|
"Kocham go, ale kocham też siebie. A nie mogę ciągle tracić dumy, honoru i swojego człowieczeństwa dla kogoś, kto chce mieć ludzi na własność; odłożyć na półkę, jak przedmiot, i wziąć, kiedy będzie wygodnie i kiedy poprzednia zabawka się znudzi.On umie kochać, ale na swój sposób. Jego miłość jest wypaczona. Nigdy nie może pozwolić, by ktoś się dowiedział, co czuje. O ile w ogóle coś czuje."
|
|
 |
|
Twoje „kiedyś” może się w każdej chwili zamienić na moje „za późno”.
|
|
 |
|
Niby jestem wolna, a tak naprawdę zniewolona przez miłość.
|
|
|
|