 |
|
Wkładam bluzę i na wstępie czuję, że jest przesiąknięta zapachem jego perfum. Cudnych perfum, które przywołują chwile z wczorajszego wieczoru. I włosy, w których jeszcze się kłębi zapach jego papierosów. Wszystko wraca. Od pierwszego wyjścia na piwo do dziś. Jak to zleciało, a jak łatwo było mu mnie namówić na wspólne wyjście. Nikomu nie przychodziło to z taką łatwością. W sumie tylko jego perfumy pozostawały na mojej bluzie. Staje się wyjątkowy, dlaczego?! Boję się, że po raz kolejny coś poczuję i zostanie mi tylko masa wspomnień i kawałek czegoś co będzie złamanym sercem. Proszę żeby tym razem do tego nie doszło. Serce poczekaj z zakochaniem jeszcze trochę. Dopóki nie będzie miedzy nami czegoś pewnego. Ja chcę tylko szczęścia. // zdefiniujmymilosc
|
|
 |
|
Przestał być na pierwszym miejscu. Przestał być najważniejszy. On nawet już nie jest ważny. Ani grama. // zdefiniujmymilosc
|
|
 |
|
Tak cholernie lubię się z nim droczyć. Moment gdy ma nadzieje, że nasze usta zamkną się w namiętnym pocałunku, a jedyne ci robię to daje mu lekkiego buziaka. Wtedy on obejmuje mnie i łaskocze. Wie że to mój najsłabszy punkt. Zwijam się ze śmiechu w jego objęciach. I dostaje to czego chciał. Znów czuję smak jego ust . // zdefiniujmymilosc
|
|
 |
|
Zabawne, że ta znajomość rozpada się tak naturalnie pod wpływem czasu. Coraz mniej bólu każdego dnia, coraz mniejsza tęsknota i myśli tak jakby nie krążą koło Ciebie. Czasami jeszcze tylko to głupie serce się wyrywa, próbuję, ale nie jestem już tak głupia i w odpowiednim momencie chwytam za smycz, przyciągam do klatki piersiowej, bo drugi raz nie przeżyłabym końca tej miłości, rozumiesz? Nie mogę wiecznie opłakiwać jednego końca./esperer
|
|
 |
|
CO MNIE NAJBARDZIEJ DOBIJA? TO, ŻE MOGĘ DOKŁADNIE WYRECYTOWAĆ JUTRZEJSZY DZIEŃ.
|
|
 |
|
Bo cokolwiek usłyszysz twoja paranoja użyje tego przeciwko tobie.
|
|
 |
|
Kochać kogoś - znaczy widzieć w nim cuda dla innych niedostrzegalne
|
|
 |
|
Mówisz, że kochasz deszcz, a rozkładasz parasolkę gdy zaczyna padać. Mówisz, że kochasz słońce, a chowasz się , gdy zaczyna grzać. Mówisz, że kochasz wiatr, a zamykasz okno, gdy tylko zaczyna wiać. Właśnie dlatego boję się, gdy mówisz, że kochasz mnie.
|
|
|
|