 |
|
nie umiem Cię pocieszyć kiedy patrzysz w przeszłość, ale mogę wziąć dobre wino i pójść tańczyć w deszczu z Tobą
|
|
 |
|
przyjaciel? nie jeszcze nie, ale świetny kumpel. W jego towarzystwie czuje się idealnie, ale czy można nazwać go tylko kumplem, jak codziennie wspominam te cudownie spędzone chwile, choć tak banalne. Tak cholernie ciesze się, jak po spędzonym razem dniu opowiada mi przez telefon co zdarzyło sie w drodze powrotnej do domu i chodzę dziwnie markotna jak przez pare dni się nie odzywa..
|
|
 |
|
wolimy pić driny i bez winy leżeć w słońcu, bo lubimy wylegiwać się w gorącu
|
|
 |
|
chyba każdy tak ma to chyba jakieś zabezpieczenie że "będzie ok" i tym się naciesz.
|
|
 |
|
fuck you powiedz światu żeby ssał laski
|
|
 |
|
codziennie udowadniasz mi, że nie muszę umierać żeby przekonać się co to jest piekło.
|
|
 |
|
planujesz swój najważniejszy dzień w życiu odkąd zaczęłaś raczkować, a on i tak kiedy klęknie przed Tobą z prośbą, żebyś za niego wyszła w rękach trzymać będzie jedynie jogurt, tłumacząc że jubiler był już zamknięty.
|
|
 |
|
cały czas dmuchasz na moją jedyną odpaloną zapałkę, łudząc się że nie zgaśnie.
|
|
 |
|
życie jest jednym wielkim paradoksem. mając 5 lat bawisz się barbie i kenem, myśląc sobie, że sama chciałabyś takowego posiadać w wymiarach rzeczywistych. mając 10 planujesz swój ślub, głaszcząc starą suknię ślubnej swojej matki skrupulatnie zapakowaną w folię, od lat wiszącą w szafie. od 14 roku życia marzysz o księciu na białym koniu, który z wiatrem we włosach przygalopuje po Ciebie zabierając Cię z jakże podłego wtedy dla Ciebie świata. kiedy przybędzie Ci jeszcze kilku lat, a Ty zdążysz się przekonać co to facet, zaczynasz się z dnia na dzień coraz bardziej intensywnie modlić o to, żeby bóg w końcu wyrwał Ci serce.
|
|
 |
|
nie mam słów na to co robi ten człowiek..
|
|
 |
|
- Czy Ty nie widzisz, że to nie ma sensu?
- Widzę, ale dla mnie większego sensu nie ma moje życie bez Niego
|
|
 |
|
Odbij od tych dla których nic nie znaczysz, nie zatęsknisz za nimi.
|
|
|
|