 |
|
dziś z ręką na sercu - mogę spokojnie Cię minąć - i życzyć Ci szczęścia z nowo poznaną dziewczyną.
|
|
 |
|
Jestem obojętna na Ciebie, dla mnie już nie ma znaczenia co teraz robisz, czy jesteś z nią czy nie po prostu mnie to nie interesuję.
|
|
 |
|
proszę szepnij mi do ucha, że jestem tą, na którą czekałeś
|
|
 |
|
Teraz nawet nie potrafisz napisać zwykłego ''cześć'' .
|
|
 |
|
Boli mnie nawet zielona kropka przy Twoim imieniu.
|
|
 |
|
I te przypadkowe zbiegi okoliczności , które tak bardzo rozpierdalają moje życie .
|
|
 |
|
Najpiękniejsza chwila w ciągu dnia? Północ. Bo tylko wtedy już nie ma dzisiaj, a jutro jeszcze nie nadeszło.
|
|
 |
|
dzień pierwszy : naucz żyć się bez powietrza, ze świadomością, że Twoje słońce już zgasło ...
|
|
 |
|
umieram,po raz setny. chyba nie mam już serca. chyba właśnie ktoś je rozpierdolił.chce prochów, chce zapomnieć jak się żyje.muszę umrzeć. teraz. za chwile. już. wyrwijcie mi serce, przetnijcie żyły, nie chce czuć niczego.wczoraj masz wszystko, a dziś okazuje się że właściwie to masz gówno.jedno wielkie gówno i milion wspomnień . i nie masz czasu, siły, chęci by wyrzucić je wszystkie z siebie. P O Z W O L U M R Z E C T E M U C O B Y L O.kurwa, nie umiem!!!
|
|
 |
|
sezon na budzenie pieszczotą słońca i wodne szaleństwo, uważam za otwarty!
|
|
 |
|
siedzieliśmy razem na dachu przez noc, która wydawała się wiecznością. brakowało nam tchu podczas rozmowy, tak byliśmy nienapojeni sobą nawzajem. nazywałam gwiazdy Twoim imieniem a Ty nieudolnie brałeś mnie na barana, żeby ułatwić mi ich dotknięcie i sprawić, żebym była bliżej nieba, które zawsze starałeś mi się uchylić. Ty tego nie potrzebowałeś, twierdząc że to ja jestem Twoim niebem. teraz siedzę tu sama. znowu nie mogę złapać oddechu, ale nie jest to spowodowane nadmiarem słów. najbardziej bolesne jest to, że nie mogę spojrzeć w niebo. nawet nie wiesz jakie trapiące jest siedzenie z zamkniętymi oczami. przecież obiecałam sobie, że już więcej na Ciebie nie spojrzę. przecież w każdej z tych pieprzonych gwiazd jesteś Ty.
|
|
 |
|
kocham skurwysynów, którzy potrafią wylać wiadro wody na moją jedyną odpaloną zapałkę, którą nieusilnie starałam się wskrzesić przez tak długi okres czasu po czym mają problem, że zgasła.
|
|
|
|