 |
|
Nie mogę już normalnie funkcjonować kiedy wiem, że jesteś, ale już nie dla mnie. Odszedłeś, tak po prostu...
|
|
 |
|
"Pierwszy raz dziękuję ci za te wszystkiego "noże w serce". Takie ciosy już mnie nie bolą, za bardzo wyćwiczyłeś to moje serce, jest teraz odporniejsze. Traktowałam cię tak wyjątkowo, może właśnie to był mój błąd, bo mnie nie doceniłeś. Teraz jest za późno".
|
|
 |
|
Cieszę się, że mogłam cię poznać, bo takich ludzi jak ty jest naprawdę mało na świecie...
|
|
 |
|
Dziękuję ci za wszystko co dla mnie zrobiłeś, za nasze spotkania, rozmowy, za pomoc, za to czego mnie nauczyłeś.
|
|
 |
|
Najgorsza jest ta pustka - odszedłeś ode mnie bez pożegnania, bez zapowiedzi.
|
|
 |
|
"Każdy człowiek spotkany na naszej drodze pozostawia w nas pewien ślad".
|
|
 |
|
Tak mi brakuje naszych chwil spędzonych razem, twych szczerych oczu i twojego promiennego uśmiechu. Ale wierzę, że spotkam cię jeszcze i będzie jak dawniej.
|
|
 |
|
Dlaczego tak nagle odszedłeś? Bez żadnego pożegnania. Tak po prostu zostawiłeś mnie samą.
|
|
 |
|
"Nie mogę się od tego uwolnić, to jest zbyt silne. Tak po prostu nagle odszedłeś. Chciałeś, żeby tak właśnie było? Wszystko co miałeś do powiedzenia sprawiło, że łzy spływały mi po policzkach. Teraz próbuję uciec przed cierpieniem".
|
|
 |
|
Czasami musisz zamknąć rozdział. Nieważne ile stron Ci pozostało, nieważne jak bardzo był ciekawy, po prostu go kończysz. Jeśli tego nie zrobisz to skończysz z psychicznymi bliznami, których tak łatwo nie wymażesz./esperer
|
|
 |
|
Okej. Wdech, wydech. Muszę to napisać. Muszę wyrzucić to z siebie zanim ruszę do przodu. Kocham Cię, nie, wróć, kochałam Cię. Kochałam Cię całym swoim głupim sercem, całą swoją naiwnością i Twoimi kłamstwami. Były momenty, że wydawałeś się niezbędny. Były momenty, że wydawałeś się ważniejszy od tlenu. Gówno prawda. Patrzę teraz na Ciebie i wiesz co widzę? Skończonego typa. Coś się wypaliło, coś we mnie bezpowrotnie umarło, a mi nawet nie szkoda. Skończyliśmy się i wyszło nam to na dobre, bo na dźwięk Twojego imienia odwracam głowę nie po to, by ukryć łzy, ale po to, by móc uśmiechnąć się szyderczo i wyszeptać ciche "Dzięki Bogu, że to się już skończyło"./esperer
|
|
 |
|
musisz mi uwierzyć, że trudno mi się odnaleźć w tej całej, chorej sytuacji. ale od pewnego czasu czuję, że coś we mnie umarło. coś, co nas łączyło i to wcale nie jest tak, że przestałam Cię kochać ale chyba nauczyłam się już żyć bez Ciebie. po tych wszystkich odejściach i powrotach stałam się samodzielna nie potrzebująca Twojej osoby do szczęścia. chciałabym znów czuć te motylki w brzuchu rozmawiając z Tobą, zazdrość kiedy spojrzałeś na inną dziewczynę ale nie chcę znów dać strzelać w siebie.
|
|
|
|