 |
|
w spadku od życia dostałam puste serce i zepsute płuca, które mówią nie coraz częściej. jest OK w gruncie rzeczy rozum ponad materią, to tylko oddech może go nie być jest niebo, tysiące namiętności, zmysły mam nadwrażliwe, tysiące niedoskonałości, lecz wciąż uśmiech nigdy na silę
|
|
 |
|
nie liczni nie mają uczuć, bo je zabili i zjedli zęby na pierdoleniu takiej chwili ;>
|
|
 |
|
Nie chcę Cię zniechęcić. Chcę żebyś był pewny tego co robisz, bo ja już nie mam sił znowu o kimś zapominać.
|
|
 |
|
cały ten syf dobija mnie w pysk
|
|
 |
|
Lubię być pod wpływem alkoholu. Mogę robić wszystko co mi się żywnie podoba, mogę szaleć i odpierdalać w najlepsze, mogę nawet powiedzieć Ci, że Cię kocham, ale Ty przecież i tak nigdy w to nie uwierzysz, bo jestem pijana.
|
|
 |
|
To przykre. Przecież żyjemy dopiero chwilę. A już chcemy, by nas nie było.
|
|
 |
|
Może i jesteśmy młodzi i wolni, ale jesteśmy także słabi i zmęczeni.
|
|
 |
|
Wolę rozmawiać na żywo, bo gdy zabraknie tematów, to można się całować.
|
|
 |
|
każdy ponad każdym – skurwysyn - innego traktuje jakby był niczym, wszyscy najmądrzejsi – jebani - myślą chyba, że są wybrańcami..
|
|
 |
|
jestem chmurą na wietrze tuż nad Twoją głową chmurą z Twoich płuc wydychaną nerwowo jestem szlugiem, który odpalasz jeden za drugim każdy buch odkłada się i kumuluje jak długi dzień długi, noc krótka w dzień szlugi, w noc wódka.
|
|
|
|