 |
|
Kiedy się ma osiemnaście lat, cały świat u stóp, urodę i całą tę resztę nie rzuca się wszystkiego dla kogoś tak beznadziejnego, jak mężczyzna.
|
|
 |
|
'Jutro będzie lepiej, niech tylko minie noc ta,to filozofia dobra dla małego chłopca'
|
|
 |
|
'Proszę mnie zostaw ze samym sobą,rozgrzebany rozdział chce złożyć na nowo'
|
|
 |
|
'Uciekasz, bierzesz rozbieg, skaczesz ze skały,modlisz się w duchu by anioły Cię złapały'
|
|
 |
|
'Kto jest kto, kto szczery, kto hipokryta,komu każde słowo jak piasek w zębach zgrzyta'
|
|
 |
|
mimo wszystko byłeś najlepszym błędem mojego życia.
|
|
 |
|
może gdybyś był kimś innym, niż jesteś..
|
|
 |
|
stoisz w oknie, wspominasz, patrzysz na ten cmentarz. pamiętasz? nadzieja umierała ci na rękach.
|
|
 |
|
łza spada z oka, na policzku błyszczy. ssta zamknięte, ty patrzysz i milczysz.
|
|
 |
|
tylko gwiazdy znają los człowieka. wysoko z nieba wiem, że ktoś tam patrzy.
|
|
 |
|
podam ci rękę, ale policzę palce.
|
|
 |
|
powoli się żegnasz? to się nie zdarzy. za młodo.. z trumną ci nie do twarzy.
|
|
|
|