 |
|
gdyby rodzice , znali myśli swoich dzieci , w Polsce brakowałoby szpitali psychiatrycznych .;D
|
|
 |
|
- ej.. bo słuchaj.. - no? - głupia sprawa jest.. - tak? - no.. ale taka wiesz.. szczeniacka.. - no mów! - chyba.. - chyba co? - no chyba Cię kurwa kocham. /happylove
|
|
 |
|
Mam z nią masę planów, studia, wspólne mieszkanie i przyjaźń do końca życia, oby tylko Bóg ich nie pokrzyżował.
|
|
 |
|
Kiedyś myślałam, że nie znajdę ideału, teraz kiedy Go znalazłam, martwię się, że On mnie nie chce.
|
|
 |
|
Wyrosłam na betonie pośród bloków, wśród chłopaków. Pamiętam do dziś, jak latałam za piłką, zabawę na trawniku, wieczne gry w chowanego, cztery ulice. Czasy się zmieniają teraz młodzi chowają się by wypić, zapalić.. Dziś już tego nie ma tego, co kiedyś, ośka się zmieniła w szare bloki, ulice świecą pustkami. Nie słychać bawiących się dzieci na placach zabaw. Ale to właśnie osiedle nauczyło mnie, czym jest na prawdę życie. Dzięki chłopakom przekonałam się, że nie zawsze przegrana musi zakończyć się płaczem. Nauczyłam się patrzeć na świat z drugiej strony. Korzystam z życia dopóki jest.
|
|
 |
|
dłonie zaciśnięte w pięści strasznie bolały. ściskałam je coraz mocniej. poczułam w ustach metaliczny smak krwi. przegryzłam wargę. kurwa. przez moje ciało przeszedł zimny dreszcz, w gardle tłumił się krzyk. gapiłam się jak idiotka w ten monitor i nie wiedziałam co napisać. może to lepiej, bo nie byłabym w stanie tego zrobić- ręce zaczęły mi drżeć. zacisnęłam mocno powieki. gdy znów je uniosłam, moim oczom ukazała się nowa wiadomość. tego już nie zniosłam. uderzyłam pięściami w biurko i zaczęłam wyć. krzyk wydobywał się z mojego gardła samowolnie, nie panowałam nad tym. łzy płynęły po policzkach strumieniami, a ciałem wstrząsały spazmy. słyszałam swój wrzask; "NIE, DO CHOLERY JASNEJ, NIE!" schowałam twarz w dłoniach i krzyknęłam jeszcze raz. ostatni. nie miałam już siły. usilnie starałam się wziąć spokojny wdech, ale nie udawało mi się to. za każdym razem był on płytki, a klatka piersiowa wykonywała przy tym dziwny ruch. "nie kocham cię już."...
|
|
 |
|
Z każdym dniem wiem , że coraz więcej nas łączy ,
lecz każdy spełniony sen kiedyś musi się skończyć .
|
|
 |
|
: Przez pryzmat czasu spoglądam na ludzkie błędy, Popełniamy je, znów mamy do nich sentymenty. Ten, kto zamiast miłości woli diamenty – ja mówię o nim krótko: ten typ jest przeklęty! Dookoła tyle zła i tyle nienawiści, każdy chciałby więcej, lecz tylko dla swej korzyści. Czekam na ten dzień, kiedy mój sen się ziści, niech się skończy o złotą monetę wyścig.
|
|
 |
|
Czasem, zdarza się i tak, że to czego pragniemy, tak naprawdę piękne jest tylkmo przed spełnieniem, potem okazuje się, że nie warto było tracić, tyle cennego czasu, wysiłku, stersu, a co najważniejsze niszczyć sobie dobre samopoczucie dla czegoś co nie jest, po prostu tego warte. Nie jest po prostu, nie jest !
|
|
|
|