 |
|
I znów wzbijamy się na wyżyny. Nie możemy tam po prostu zostać? Proszę.
|
|
 |
|
Nie umiem się na Ciebie gniewać, choć dajesz mi mnóstwo powodów.
|
|
 |
|
Jesteś dla mnie albo najlepszy albo najgorszy. Więc nie wiem czy prędzej się pozabijamy czy wyznamy sobie miłość.
|
|
 |
|
Nasza relacja przypomina sinusoidę. Nic nie jest oczywiste i stałe. Raz jest zajebiście i osiągam przy Tobie magiczne stany uniesienia, radości i przypływ energii, a raz patrzę na Ciebie i wiem, ze to koniec dobrego. Spadamy na dno, tylko po to, by za chwilę się odbić. Nigdy constans. Mam wrażenie, że po każdym wielkim upadku wzbijamy się coraz wyżej. Wiąże się to z tym że każdy kolejny upadek będzie bardziej bolesny. Dziś jesteśmy na szczycie.
|
|
 |
|
To strasznie dziwne upatrzyć tak sobie kogoś i polubić go za nic. Polubić go już zanim zaczęło się z nim gadać i zanim cokolwiek się z nim zaczęło. Od momentu spotkania. Patrzysz na kogoś i myślisz ,,chcę być blisko niego". Choć nie wiesz jaki jest, co lubi, czego się boi, jakie są jego zainteresowania, plany, marzenia. Choć nie wiesz o nim nic. Nie znając ani jego wad ani zalet, tak po prostu. Patrzysz na człowieka pierwszy raz i wiesz, że chcesz na niego patrzeć jak najczęściej. Tak było z nami. Kiedy Cię zobaczyłam, najchętniej już nigdy nie spuszczałabym Cię z oczu.
|
|
 |
|
Zastanawiam się czemu tak często robisz wszystko żeby mnie wkurzyć. Czy naprawdę jestem irytująca czy może to asekuracja i ucieczka, bo znów zbliżyliśmy się do siebie za bardzo?
|
|
 |
|
Piszę ten list jedynie dlatego, że znów przypłynęła do mnie fala wielkiej tęsknoty za tobą i od kilku dni paraliżuje mnie i nie daje o niczym innym myśleć. Tu kiedyś wypadł mi talerz z rąk, bo nagle zjawiłeś się w moich oczach. A wczoraj, wyobraź sobie, założyłam bluzkę na lewą stronę. I przecież przeglądałam się w lustrze przed wyjściem. Ale jakbym nie widziała w nim siebie. Dopiero koleżanka w szpitalu zwróciła mi uwagę. Powiedz, czy to jest normalne? Tyle lat minęło, a wciąż nie mogę sobie poradzić z miłością do ciebie. | Wiesław Myśliwski
|
|
 |
|
Kiedy jest tak, jak było wczoraj czuję się dużo szczęśliwsza.
|
|
 |
|
Teraz wiem, że dobrze zrobiłam, postanawiając zawalczyć. O mnie. O Ciebie. O nas.
|
|
 |
|
Robisz taki bajzel w moim życiu jak nikt inny. Rozwalasz wszystko. Może i jestem kretynką. Ale wolę mieć bałagan i Ciebie niż nie mieć nic.
|
|
 |
|
No dalej! Spójrzmy na siebie i kolejny raz poudawajmy, że mamy się w dupie.
|
|
 |
|
To co do Ciebie czuję można przyrównać do posiadania skrzydeł i lęku wysokości jednocześnie.
|
|
|
|