 |
|
I nie pytaj mnie o nią, znasz ją doskonale Nie pytaj co Tobie da, lecz co Ty możesz zrobić dla niej Codziennie w innym stanie ją spotykasz Lecz czujesz tylko dumę, gdy ktoś o nią Cię zapyta
|
|
 |
|
Ale damy radę pomału, koleżko uwierz w to, wpadłeś w sidła, bo ktoś narobił bydła, tak bywa, czas na to byś to Ty złapał za skrzydła
|
|
 |
|
Teraz to kończę, bo sensu to już dawno nie ma. Na obecny moment po tobie wszystkiego się spodziewam, no powiedz czy opłacało ci się wtedy mnie olewać zdecydowałem odejść a ty kurwa zaprzeczasz
|
|
 |
|
kobieta Cię urodziła, więc nie masz prawa żadnej poniżyć
|
|
 |
|
Ona jest kurwą Zło Wlazło jej w dupsko Jest zwykłą szmatą, suczką Ona jest kurwą Co z tego że ładniutką Kocha ciebie, kocha jego, kocha krótko
|
|
 |
|
Przyjdzie niespodzianka ta Pójdzie do tatusia i powie: Tato gwałt Tato patrz ja mam dopiero szesnaście lat Patrz jak cierpi twój mały skarb
|
|
 |
|
pozerom i prostakom bezlitośnie mówimy precz! my pokazujemy klasę nawet gdy ciężko jest
|
|
 |
|
Każdy z nas wybrał stronę, w którą chce podążać, Każdy z nas wybrał i nie chce się oglądać
|
|
 |
|
Można milczeć i milczeniem kogoś ranić.
|
|
 |
|
co się stało to się nie odstanie, zbitej szyby poskładać przecież nie jesteś w stanie
|
|
 |
|
'wracasz do domu, wolnym krokiem, słyszysz dźwięk smsa. Sprawdzasz nadawcę wiadomości, po czym serce zaczyna walić jak oszalałe. Czytając treść smsa czujesz, jak miękną Ci nogi. Opierasz się o pobliski murek, by utrzymać równowagę. Czytasz smsa po raz drugi. trzeci. i kolejny. i jeszcze raz. i jeszcze! czytasz go tysiąc razy, a twoje usta rozkreślają się nagle w uśmiechu tak szczerym, że ktoś z boku pomyślałby na pewno, że zwariowałaś. znasz to?
|
|
 |
|
"Kocham Ciebie i zamierzam dopilnować, byś wywiązał się z obietnicy, którą mi złożyłeś. Jeśli wrócisz, wyjdę za Ciebie. Jeśli nie dotrzymasz słowa, złamiesz mi serce."
|
|
|
|