 |
|
"Pewnie zaraz spytasz, czy jest jeszcze jakaś szansa
Patrzę w Twoje spojrzenie, i wiem co jest szczere
Widzę tam nieporozumienie, nić która w Tobie pękła
Powiem Ci tak, chcę wyrzucić Cię z mojego serca
Dlaczego ? Zabawię się w proroka, jak Ty czasami
Że nic nie wyjdzie, że nie będzie drugiej szansy
Szczerze Ci powiem, że mam dość motywowania
Do działania, bo coś chcesz, ale nie działasz
Znasz mnie, wiesz, że mam chwile zwątpienia
Ale to już kilka ładnych lat, kiedy lecę jak bumerang
Raz jestem na dole, a raz się wznoszę
Może kiedyś to zrozumiesz, gdy zmierzysz się z losem
Nauczysz się na błędach, poznasz życie
I pewnie będzie szkoda, że Ci w nim nie towarzyszę
Sama podjęłaś wybór, nie wiedząc jak to powiedzieć
Więc, jak widzisz Kochanie, robię to za Ciebie"
|
|
 |
|
"Nie jesteśmy dziećmi, miłość to nie jest zabawa
Pytam się tylko, po co były te wszystkie starania ?
Tak, masz rację, popełniłem wiele błędów
Ale byłem przy Tobie, a Ty byłaś w moim sercu
Tak, nic nie dzieje się przypadkiem
Ale to nie znaczy, żeby porzucać naszą tratwę
Mogą być huragany, sztormy i fale
Ale zawsze Ci mówiłem, że z Tobą zostanę
Mam zdjęcia, ramki, wszystkie te duperele
Teraz nic nie znaczą, choć kiedyś to było wiele
Niestety, wszystko poszło na marne (na marne)
Obwiniaj mnie dalej, sama mówiłaś, że na zawsze
Czym zawiniłem, nie moja wina
Że kolejna łza spływa, to tylko to co jest w środku
To takie serduszko, biło dla Ciebie od początku
Teraz ? I tak Cię to nie obchodzi"
|
|
 |
|
"Kochaj albo znienawidź, brać albo zostawić
Nie bądź obojętna, nie graj uczuciami
Klucz do mojego serca, wyrzuć gdzieś daleko w morze
I obiecaj mi, że nie będziesz chciała go z powrotem
Kochaj albo znienawidź, brać albo zostawić
Nie bądź obojętna, nie graj uczuciami
Ja ? Ja tylko tęsknie nocami
Ty ? Wolałaś mnie w tych chwilach zostawić"
|
|
 |
|
"Niestety tak już jest, ja Cię kocham, Ty mnie nie
Odchodzisz gdzieś daleko, nie pytam Cię o drogę
Może Ci się przypomnę, o ile nie będzie za późno
Bo kiedyś moje serce może być zamknięte furtką
Nie jest tak, że możesz mieć mnie na jakiś czas
Na jakiś czas porzucić, po czasie znowu mnie brać
Jak zabawkę, sorry, ale nie myśl nad nami
Czy przyjaźń, czy miłość ? Bo to bardzo rani
Nie wytrzymam dłużej, patrząc się w Twoje piękne oczka
Siedząc obok Ciebie i nie móc Cię pocałować
To się nazywa Kochać ? Bez znaczenia na resztę
Sorry, ale nie chcę więcej, nie chce więcej cierpieć
Ja to pieprzę, spójrz w kalendarz, przypomnij sobie
Zakreślanie dni, kiedy byłem przy Tobie
Kiedy było nam dobrze, kiedy mówiłaś, że Kochasz
Że będzie tak zawsze, że nie będzie końca"
|
|
 |
|
To był koszmar, a ja nie spałam. To było piekło, a ja ciągle żyłam. To było niewiarygodne, a jednak się działo. Wciąż od nowa i od nowa. Na słońcu, na deszczu i na zimnie.
|
|
 |
|
I nagle świat zaczął ode mnie wymagać bycia kimś innym niż dotychczas.
|
|
 |
|
Chciałabym, aby spojrzał na mnie tak samo jak w dzień, gdy pierwszy raz go ujrzałam.
|
|
 |
|
Kiedyś wszyscy razem znów się spotkamy, szczęśliwsi niż kiedykolwiek.
|
|
 |
|
Będę wredna i wyrachowana, cwana i cyniczna, będę fałszywa i dwulicowa, bo tylko tak można zyskać szacunek w tym pogmatwanym świecie..
|
|
 |
|
Nie ma nic gorszego, niż kochać kogoś, kto wciąż będzie Cię rozczarowywał.
|
|
 |
|
Jednego dnia przepraszasz mnie i mówisz, że zachowałeś się jak dupek. Drugiego doskonale utwierdzasz mnie w przekonaniu, że nim jesteś. Boję się zasnąć, bo nie wiem co przyniesie mi trzeci dzień
|
|
 |
|
Przepraszam, ale czasami zachowujesz się tak, jakbyś chciał mnie stracić
|
|
|
|