 |
|
Bo ty nie wiesz, co ja czuję, gdy widzę Cię z nią. To nie twoje serce pęka i to nie ty powstrzymujesz łzy, udając przy tym, że świetnie się bawisz, że to Cię kompletnie nie rusza. Uwierz, rusza jak cholera.
|
|
 |
|
Powiedz mi raz, co czujesz. Nie wiem, zrób cokolwiek. Tak żebyś wyrzucił z siebie wszystkie negatywne emocje w stosunku do mnie. Zrób to raz, ale porządnie.
|
|
 |
|
Wiem, że nigdy nie będzie już tego, co kiedyś. Wiem. Nie liczę nawet na to, bo wiem że mnie nie kochasz i jedyne co czujesz to niepohamowana złość i żal. Co jedynie chcę zmienić? Mieć lepszy kontakt z Tobą. Na tyle, żebyś mógł bez żadnego skrępowania spotykać się ze mną od czasu do czasu i żebyś potrafił normalnie spojrzeć mi w oczy. Chociaż normalnie już nigdy nie będzie.
|
|
 |
|
Wiesz, że codziennie modlę się o to, żebyś nie przeczytał tego, co tutaj piszę? A zarazem cholernie bym chciała, żebyś wiedział co czuję, a czego nie mogę Ci powiedzieć tak prosto w oczy. Ale boję się. Boję się, że przez to wszystko, co tutaj pisze mogę po raz kolejny wszystko spieprzyć. Ale inaczej nie mogę. Bo w swojej głowie mam tysiące myśli, z którymi sobie nie radzę i którymi potrzebuję się z kimś podzielić. Ale nie mogę Ci tego powiedzieć, bo to zniszczyłoby te strzępki tego, co jest teraz.
|
|
 |
|
- Zatańczysz? - Chetnie, ale nie z Toba.
|
|
 |
|
Jak masz fiuta w ryju też tak pyskujesz?
|
|
 |
|
Przysięgam uroczyście, że knuję coś niedobrego.
|
|
 |
|
Chcę dowodów na to, że blask w Twoim oku pojawia się tylko na mój widok.
|
|
 |
|
Chcę żyć z Tobą wiecznie i każdego dnia móc kochać Cię bardziej.
|
|
 |
|
Strach przed związkiem ma podobną strukturę co lęk wysokości. Nikt nie boi się pocałunków, przytulania, uczucia, że ktoś czeka właśnie na ciebie, tak jak nikt się nie boi być na szczycie. Boimy się upadku. Boimy się, że nasze serce nie będzie miało po co bić
|
|
 |
|
- Jakie jest Twoje największe marzenie?
- Mieć trójkę dzieci, a Twoje?
- Zostać ich ojcem.
|
|
 |
|
Świecimy jasno, ale na pewno nie przykładem.
|
|
|
|