 |
Mialam milosc, a teraz tylko bol i cierpienie.
|
|
 |
Wiec to wszystko bylo gowno warte?
|
|
 |
Wstajesz rano i dociera do Ciebie, ze najpiekniejsze dwa lata swojego zycia to jeden wielki stek bzdur i klamstw.
|
|
 |
Widocznie im mniej ludzie się kochają, tym lepiej.
|
|
 |
"Ile musisz stracić szans by te jedną wykorzystać? Ile jeszcze w Tobie kłamstw, ile prawdy w Twoich myślach?"
|
|
 |
"Ilu jeszcze ludzi zranisz, abyś mógł powiedzieć pas?
|
|
 |
"Ile jeszcze minie dni, byś zrozumiał swoje błędy?"
|
|
 |
"Ile jesteś w stanie zrobić by bliscy nie odeszli? Ile jeszcze fałszywych kwestii, kłamstwa, obłudy?"
|
|
 |
Dobrze, że nie piszę wszystkich swoich myśli, bo byś mnie znienawidził bardziej niż samego siebie.
|
|
 |
Zamknąłeś drzwi do drogi powrotnej.
|
|
 |
jesteś mi potrzebny do kawy jak siorpanie do herbaty, smakuje wtedy o niebo lepiej.
|
|
 |
nie znasz uczucia, kiedy idąc do lekarza chcesz dowiedzieć się, że jesteś zmuszona położyć się do szpitala i fantazyjnie sklejasz w myślach wiadomość o tym do niego w nadzeji, że chociaż w takim momencie będziesz istotna jedynie ty.
|
|
|
|