 |
|
Czego od nas oczekujesz? Kultury picia? Mam ją we krwi, obyta jak by ktoś pytał.
|
|
 |
|
Patrzymy na dekolty bez rumieńców na buzi, mam burdne mysli, chlopcy burdne sztruksy.
|
|
 |
|
Podejdź tu, jeden buch, trzymaj to, złap do płuc, czujesz luz, chwila, olej te wstępy, zagrajmy vaBank, wbijasz?
|
|
 |
|
Pieprzyć to, mamy hałas na wejście, pijemy zimne browary, przyszliśmy tu po coś więcej.
|
|
 |
|
Pierdolę stracone szanse, wiem, że sam to zjebałem.
|
|
 |
|
Płonę, jestem jak półstok, wpakuję ci się w łeb jestem zabójcą, zabiorę twój tlen.
|
|
 |
|
I chcę się żalić, co ty? wolę palić topy.
|
|
 |
|
Jestem człowiek orkiestra, moje brzmienie to bestia.
|
|
 |
|
Po to upadam by wstać, ziom boy!
|
|
 |
|
Dziwny jest ten świat - przyjrzyj się człowieku - ty w nim jesteś wart,
a na fart nie oczekuj.
|
|
 |
|
Życie trwa depcząc nam wyobraźnie.
|
|
 |
|
Za tych, którzy mieli być tu i tych co będą,
świat mieli mi mózg jeszcze łyk i troski odejdą.
|
|
|
|