 |
|
Pewnie było by mi łatwiej, gdybym był taki jak Ty,
chuja warty typ.
|
|
 |
|
znasz ty te stany, po ciemku sam w chacie, ręce się trzęsą, dreszcze gorączka, w oczach znów rozpacz, ratować nie można.
|
|
 |
|
pierdole zyski, honor znaczy więcej.
|
|
 |
|
na zawsze, na amen, choć miałbym przez to cierpieć.
|
|
 |
|
prawda nie zawsze boli, kłamstwo smakuje pięknie
|
|
 |
|
biorę na barki syf ten, niczego nie puszczam w niepamięć.
|
|
 |
|
nauczyłem się żegnać, łatwiej mówi się trudno,
zbyt późno na zmianę, brzydzę się wypieraniem,
koniec końców - i tak sam zostanę!
|
|
 |
|
są sprawy których nie zapijesz wódką
|
|
 |
|
jak problem to krótko, 'spierdalaj, nie trzaskaj furtką'.
|
|
|
|