 |
' Pierdole co mówi większość - moje życie nie ich problem.'
|
|
 |
'Ja mówie Tobie walcz cały czas
A kiedy się potykasz wstań i próbuj jeszcze raz.'
|
|
 |
Tak bardzo spodobała mi się myśl, że mogę być Twoja, że aż w nią uwierzyłam.
|
|
 |
Możemy iść na plac zabaw pobawić się w piaskownicy i udawać , ze naszym największym zmartwieniem jest kto pierwszy zjedzie ze zjeżdżalni .
|
|
 |
Nie wiem kim jestem dla Ciebie i to mnie przerasta!
|
|
 |
"Pragnęła czyjejś obecności obok siebie, oparcia. Dotyku palców na karku i głosu witającego ją w ciemności. Kogoś, kto będzie czekał z parasolem, żeby odprowadzić ją do domu, i rozjaśni się w uśmiechu, kiedy zobaczy ją nadchodzącą. Kto będzie z nią tańczył na balkonie, dotrzymywał obietnic, znał jej sekrety i stwarzał świat, w którym będą tylko ich ramiona, jego szept i jej ufność."
|
|
 |
Nie zdradzisz mnie.
- Skąd wiesz?
- Bo Ci ufam?
- Dobra powiedzieć Ci coś?
- Mów.
- Nie zdradzę Cię, bo Cię kocham. Strasznie Cię kocham, ufam Ci jak nikomu innemu. I zawsze Ci tak ufałem, wszystko o mnie wiesz, pomagałaś mi w każdym problemie, zawsze jesteś blisko mnie. Nie ma godziny bym o Tobie nie pomyślał, sekundy bym o Tobie zapomniał. Jak mam Cię zdradzić, skoro jesteś połową mojego życia? To tak jakbym spuścił benzynę z samochodu i dziwił się, dlaczego nie jedzie...
|
|
 |
- Zapamiętam Cię taką, jaką Cię poznałem - A jaką mnie poznałeś? - Wyjątkowy przypadek... Prawie zawsze uśmiechnięta, znająca się na żartach, potrafiąca mnie rozbawić.. Potrafiąca rozmawiać...
|
|
 |
W swoim życiu zaznałam dwóch poważnych samotności. Pierwszą dostałam od niego. To właśnie on, osoba najbliższa mojemu sercu, osoba najważniejsza i jedyna, która dawała radość - pewnego dnia przyniosła mi samotność. Och jak ta samotność mnie bolała, jak wypalała dziury w moim sercu. To ona sprawiała, że każdego ranka nie miałam sił wstać z łóżka, nie miałam ochoty żyć. Nie mogłam jej zaakceptować, no bo jak pogodzić się z samotnością? Ale w końcu przyszła chwila kiedy ona zechciała ustąpić. Pozwoliła mi abym wybrała kogoś nowego, ale właśnie wtedy dostałam drugą samotność. I być może to śmieszne, ale to ja sama sobie ją podarowałam. To ja wybrałam, że nie chcę nikogo u boku, bo nikt nie jest tak dobry, nikt nie jest dla mnie wystarczający. Ta samotność już nie boli tak mocno jak poprzednia, ale sprawia, że życie nadal nie ma żadnych barw, ona wlewa we mnie niechęć i rutynę. I obawiam się, że przejmuje nade mną kontrolę, a ja przecież, przecież nie chcę zostawać całkiem sama. / napisana
|
|
 |
A kiedy życzyłam Ci miłego dnia, powiedziałeś, że nie istnieje miły dzień beze mnie.
|
|
 |
Umiał wyznawać miłość, niestety, nie bardzo wiedział jak kochać.
|
|
 |
W związku nie chodzi o to by być ze sobą jak najdłużej. Chodzi o to by z biegiem czasu po drodze nie zgubić tego uczucia z jakim zaczynaliśmy naszą wspólną drogę w życiu.
|
|
|
|