 |
Nigdy nie mów mi, że noszę wciąż głowę w chmurach
Bo nie mam ochoty na rozmowy o bzdurach
Wiem, że nie widzieliśmy się przez dobę akurat
Ale wybacz mi jeśli znowu trochę zamulam
|
|
 |
Żadnych słów niech to będzie chociaż minuta
Potem znów powiem Ci, że możesz mi ufać
I to nie jest tak, że już nie lubię Cię słuchać
|
|
 |
I śnie mój sen, sen na jawie, pozostanę wnim tak długo jak tylko potrafię
|
|
 |
Strach przed utratą kogoś szczerą miłość rodzi.
Kochaj ją gdy jest przy tobie i kiedy odchodzi.
|
|
 |
To trochę szczęścia, gdy tak wkurwia mnie życie,
dziękuje ze mnie pokochałaś, ja sam siebie nienawidzę.
|
|
 |
moje nudne imię z twoich ust brzmi zupełnie inaczej.
|
|
 |
Nienawidzę siebie, gdy mi zmieniają się nastroje
i boje się ze nie odbierzesz, kiedy jutro zadzwonię.
|
|
 |
Gdy nie mowie nic, wiem jak cię to rani ,
ty chcesz usłyszeć milion słów które mówią sobie zakochani.
Za nic mam te ciche dni, choć chciałbym cos powiedzieć
|
|
 |
Sam często chce być sam, już czasem mnie to niszczy,
ale samotność mam we krwi jak erytrocyty.
|
|
 |
Mam taki charakter. który czasem ciebie krzywdzi
i choć nie widać ran, na pewno pozostaną blizny.
|
|
 |
No cóż jestem absurdalny sam w sobie,
minie sporo czasu zanim skoczę za kimś w ogień.
|
|
 |
Chciałbym się zmienić, dla ciebie być kimś innym
|
|
|
|