 |
|
mój Boże, gdybym tylko mogła powiedzieć,
że trzymam każdy oddech dla ciebie
|
|
 |
|
otwieram okno i wpatruję się w ciemność
w zasięgu wzroku nie ma nikogo
nikogo, kto wysłuchałby mych modlitw
|
|
 |
|
wczoraj doszło do mnie dlaczego tak właściwie
trafiliśmy na siebie, co mi to dało i jak wiele, jak
zmieniłam się i swoje poglądy, jak nauczyłam się
doceniać moment, chwilę... Zrozumiałam, że potrafię
być piękna, mądra i dla kogoś. tylko dotąd nie doszło
do mnie dlaczego to się skończyło i nie uzyskałam
odpowiedzi ile ja Ci dałam...
|
|
 |
|
A w mej pamięci na zawsze
jako mężczyzna, który obudził
we mnie uczucia, który nauczył
kochać.
|
|
 |
|
ale byłeś przeszłością z zatrzaśniętych drzwi
i robiłam sobie ciężar znów jakkolwiek
i nigdy nie marnowałam ani chwili na Ciebie.
|
|
 |
|
ile można nie zasypiać, nie jeść, płakać, łzy połykać?
|
|
 |
|
Z dnia na dzień co raz więcej zabieracie mi słońca.
|
|
 |
|
bo ja kurwa jestem normalna, tylko mam problemy. Problemy, z którymi Wy nawet nie dalibyście sobie rady.
|
|
 |
|
krzyczę Twoje imię w miejscach gdzie byliśmy razem. nie przychodzisz.
wypatruję Cię w tłumie obcych ludzi z nadzieją że Cię spotkam. nie zjawiasz się.
zamykam oczy pełne łez, z nadzieją że ból minie. nie mija.
z każdym dniem coraz bardziej pragnę Twojego końca.
a Ty trwasz.
trwasz w mojej głowie coraz bardziej, coraz wyraźniej, coraz mocniej.
|
|
 |
|
Kolejny rok, kolejne postanowienia i kolejni faceci,
którzy nie pozwalają na ich zrealizowanie.
|
|
 |
|
przez cały czas szłam przez życie, obok siebie mając swój wymyślony , z pomocą doświadczeń, ideał chłopaka. przyszedłeś Ty , pocałowałeś i zrujnowałeś wszystko. mój ideał. mój czas. moje życie. mnie.
|
|
|
|