głupie teksty, śmieszne teksty, opisy gadu-gadutwój portal społecznościowy

Teksty znajomych użytkownika ryan07

cholernie prawdopodobne jest to  że o ile znajdziemy się w tym samym miejscu  miniemy się bez słowa  nie rozpoznając się. że zapomnimy   wymienione uśmiechy i wyznania  którymi się karmiliśmy. rozumiesz? zgnieciemy tą miłość  niczym niepotrzebną  zapisaną kartkę  po czym wyrzucimy ją do śmieci  jakby nie była kiedyś jedną istotną kwestią.

definicjamiloscii dodano: 11 listopada 2011

cholernie prawdopodobne jest to, że o ile znajdziemy się w tym samym miejscu, miniemy się bez słowa, nie rozpoznając się. że zapomnimy - wymienione uśmiechy i wyznania, którymi się karmiliśmy. rozumiesz? zgnieciemy tą miłość, niczym niepotrzebną, zapisaną kartkę, po czym wyrzucimy ją do śmieci, jakby nie była kiedyś jedną istotną kwestią.

dzisiaj  równo o jedenastej jedenaście pomyślałam życzenie. takie samo  jak zawsze. o Nim  o przyszłości  o nas. przypadkiem zerkając później na zegarek odczytałam dwie szesnastki. 16.16 = będziecie razem. akcja 'zbieram na leczenie' rozpoczęta.

definicjamiloscii dodano: 11 listopada 2011

dzisiaj, równo o jedenastej jedenaście pomyślałam życzenie. takie samo, jak zawsze. o Nim, o przyszłości, o nas. przypadkiem zerkając później na zegarek odczytałam dwie szesnastki. 16.16 = będziecie razem. akcja 'zbieram na leczenie' rozpoczęta.

maksymalnie uwielbiam te dni  kiedy mamie zbliża się okres i dojebie się na cały dzień do tematu  powiedzmy naczyń nie włożonych do zmywarki. gdy w końcu po pół godziny sprzeczek kieruję się do siebie  zahaczając po drodze do sypialni taty  który ogarniając mnie wzrokiem mimowolnie mruczy pod nosem: 'ja też nie wiem  co Ona odpierdala'.

definicjamiloscii dodano: 11 listopada 2011

maksymalnie uwielbiam te dni, kiedy mamie zbliża się okres i dojebie się na cały dzień do tematu, powiedzmy naczyń nie włożonych do zmywarki. gdy w końcu po pół godziny sprzeczek kieruję się do siebie, zahaczając po drodze do sypialni taty, który ogarniając mnie wzrokiem mimowolnie mruczy pod nosem: 'ja też nie wiem, co Ona odpierdala'.

złapałam doła  a moja psychika wysiadła. zostałam sama  ale mam ich. byłam sobą  gdy był on. teraz czuję się zamknięta  ale zostanę. przemilczę całe zło  i zdecyduję się złamać jedna zasadę.   zacznę płakać.  szloch

brzydkaprawda dodano: 11 listopada 2011

złapałam doła, a moja psychika wysiadła. zostałam sama, ale mam ich. byłam sobą, gdy był on. teraz czuję się zamknięta, ale zostanę. przemilczę całe zło, i zdecyduję się złamać jedna zasadę. - zacznę płakać. [szloch]

Byłam pewna ze z czasem o nim zapomne  wiele ludzi mi to powtarzało. Jednakże wszystko potoczyło się inaczej  nie potrafię o nim zapomnieć  nie potrafię się odkochać i jak to inni doradzali 'szukać pocieszenia w innym' nie  nie będę na gwałt szukała chłopaka  tylko dlatego by spróbować 'zapomnieć' nie dam rady. wiem  że i tą osobę bym zraniła okłamując ją  że coś czuje.. to jest zbyt trudne. słowami ranił do granic możliwości   w tym był mistrzem.  bez schizy

brzydkaprawda dodano: 11 listopada 2011

Byłam pewna ze z czasem o nim zapomne, wiele ludzi mi to powtarzało. Jednakże wszystko potoczyło się inaczej, nie potrafię o nim zapomnieć, nie potrafię się odkochać i jak to inni doradzali 'szukać pocieszenia w innym' nie, nie będę na gwałt szukała chłopaka, tylko dlatego by spróbować 'zapomnieć' nie dam rady. wiem, że i tą osobę bym zraniła okłamując ją, że coś czuje.. to jest zbyt trudne. słowami ranił do granic możliwości , w tym był mistrzem. [bez_schizy]

Dałam Ci świat i moje serce  zrobiłam to wszystko z uśmiechem na twarzy  dałam Ci miłość  myśli i duszę  myślałam  że to było wzajemne.

brzydkaprawda dodano: 10 listopada 2011

Dałam Ci świat i moje serce, zrobiłam to wszystko z uśmiechem na twarzy, dałam Ci miłość, myśli i duszę, myślałam, że to było wzajemne.

próbowałam wyrzucić Cię z głowy  ale nie udaję mi się to z upływem dni.

brzydkaprawda dodano: 10 listopada 2011

próbowałam wyrzucić Cię z głowy, ale nie udaję mi się to z upływem dni.

Ty nie jesteś moim tlenem  bo tlen to tylko 21  powietrza. Jesteś czymś większym  potężniejszym  czymś nieporównywalnym.

brzydkaprawda dodano: 10 listopada 2011

Ty nie jesteś moim tlenem, bo tlen to tylko 21% powietrza. Jesteś czymś większym, potężniejszym, czymś nieporównywalnym.

Zakochała się  myślała  że ON jest jej całym światem. Uwielbiała uciekać nocą z domu  żeby spotykać się z NIM ukradkiem w parku. Lecz w pewnej chwili to wszystko prysło  ON zniknął  a wraz z NIM jej świat. Myślała  że nie da sobie rady  bo zabrał jej wszystko  co było najważniejsze. Codziennie płakała z nadzieją  że może się odezwie i będzie chciał zacząć od początku. To marzenie się nie spełniło. Ale dzisiaj wie  że tak jej życie miało się potoczyć. Człowiek musi cierpieć  po to by wiedzieć  że żyje. Nie żałuje żadnej chwili spędzonej z NIM. Ale zrozumiała  że musi iść dalej  zostawić przeszłość w tyle  nie ranić się wspomnieniami. Kocha swoje życie i cieszy się z każdej chwili. ♥

brzydkaprawda dodano: 10 listopada 2011

Zakochała się, myślała, że ON jest jej całym światem. Uwielbiała uciekać nocą z domu, żeby spotykać się z NIM ukradkiem w parku. Lecz w pewnej chwili to wszystko prysło, ON zniknął, a wraz z NIM jej świat. Myślała, że nie da sobie rady, bo zabrał jej wszystko, co było najważniejsze. Codziennie płakała z nadzieją, że może się odezwie i będzie chciał zacząć od początku. To marzenie się nie spełniło. Ale dzisiaj wie, że tak jej życie miało się potoczyć. Człowiek musi cierpieć, po to by wiedzieć, że żyje. Nie żałuje żadnej chwili spędzonej z NIM. Ale zrozumiała, że musi iść dalej, zostawić przeszłość w tyle, nie ranić się wspomnieniami. Kocha swoje życie i cieszy się z każdej chwili. ♥

Zrobiłeś ze mnie masochistkę  która uwielbia zatracać się w ranieniu samej siebie poprzez układanie puzzli ze wspomnień  które desperacko i rozpaczliwie łapie i zatrzymuje w mojej głowie zanim całkowicie nie znikną.

brzydkaprawda dodano: 10 listopada 2011

Zrobiłeś ze mnie masochistkę, która uwielbia zatracać się w ranieniu samej siebie poprzez układanie puzzli ze wspomnień, które desperacko i rozpaczliwie łapie i zatrzymuje w mojej głowie zanim całkowicie nie znikną.

kocham Cię. po jednym piwie  trzech  dziesięciu. na trzeźwo.  definicjamilosci

brzydkaprawda dodano: 10 listopada 2011

kocham Cię. po jednym piwie, trzech, dziesięciu. na trzeźwo. /definicjamilosci

nawet dokładnie nie wiem  kiedy to się zaczęło  lecz pozostaje ta pewność  że nie skończy się. nie pamiętam dokładnie dnia w którym została u mnie na noc pierwszy raz i tego  jak przegadałyśmy ją do samego rana. nie mam pojęcia w którym momencie moi rodzice zaczęli traktować Ją  jak swoją drugą córkę  oraz z etapu na którym siedziała u mnie z wysuszonym gardłem przeszła na ten  gdy energicznie wstaje z pytaniem czy chcę herbatę. wie  gdzie podziałam komórkę  wymiennie z pen drivem  co chcę na urodziny  te  kolejne i jeszcze następne. zna moje uczucia  choć staram się tak precyzyjnie je tłumić. wstaje o czwartej nad ranem i odrabia polski  i to wszystko jest tak pokręcone  i te pytania czy może w końcu iść się ogarniać do szkoły  na co odpowiada mi ciche chrapanie. sprzeczki? jasne  o kołdrę. patrzę w jutro  pojutrze  w kolejny miesiąc i jakoś nie ogarniam  że mogłoby Jej tam nie być. kocham Cię mocno  krasnalu.

definicjamiloscii dodano: 10 listopada 2011

nawet dokładnie nie wiem, kiedy to się zaczęło, lecz pozostaje ta pewność, że nie skończy się. nie pamiętam dokładnie dnia w którym została u mnie na noc pierwszy raz i tego, jak przegadałyśmy ją do samego rana. nie mam pojęcia w którym momencie moi rodzice zaczęli traktować Ją, jak swoją drugą córkę, oraz z etapu na którym siedziała u mnie z wysuszonym gardłem przeszła na ten, gdy energicznie wstaje z pytaniem czy chcę herbatę. wie, gdzie podziałam komórkę, wymiennie z pen-drivem, co chcę na urodziny, te, kolejne i jeszcze następne. zna moje uczucia, choć staram się tak precyzyjnie je tłumić. wstaje o czwartej nad ranem i odrabia polski, i to wszystko jest tak pokręcone, i te pytania czy może w końcu iść się ogarniać do szkoły, na co odpowiada mi ciche chrapanie. sprzeczki? jasne, o kołdrę. patrzę w jutro, pojutrze, w kolejny miesiąc i jakoś nie ogarniam, że mogłoby Jej tam nie być. kocham Cię mocno, krasnalu.

Moblo.pl
Użytkownicy
Reklama
Archiwum
Kontakt
Regulamin
Polityka Prywatności
Grupa Pino
Reklama
O Grupie Pino
Kontakt
Polecane strony
Transmisja Live
Darmowe galerie i hosting zdjęć