 |
|
Wyglądam szaro a w ustach wciąż te same słowa. Tylko patrzeć jak wyrosną mi korzenie a noc nie przyjdzie już po dniu. / i.need.you
|
|
 |
|
Już nie zobaczę ciebie w przyszłych dniach ani tego co właśnie umknęło, wymykając się z rąk moich. / i.need.you
|
|
 |
|
Czuję się nowa wśród tych wszystkich zrujnowanych ludzi. Coraz częściej omijam te zabłąkane dusze i umysły zapatrzone w zupełnie inne kierunki / i.need.you
|
|
 |
|
Potrafię umrzeć bardziej? / i.need.you
|
|
 |
|
Czasami trzeba pozwolić odejść bliskiej osobie, przestać trzymać ją za rękę i wiecznie prowadzić na smyczy. Przecież jeśli coś naprawdę było kiedyś twoje to musi wrócić. Bez względu na wszystko. / i.need.you
|
|
 |
|
Traktuj jak szmaty ludzi, którzy cię nie szanują / i.need.you
|
|
 |
|
Nie mogłeś mnie zasztyletować? Wyszłoby na to samo. / i.need.you
|
|
 |
|
chyba chcę, lecz wybacz, wiesz, trochę się boję
|
|
 |
|
zastanawiam się dlaczego ja i Ty nie daliśmy rady być razem, przecież dziś nie jest lepiej, nie jest dobrze
|
|
 |
|
chuj że z nimi! zobacz jak oni wszyscy się zmienili
|
|
 |
|
znowu czuję się jak przegrany śmieć, bo wszystko się wali prócz tej ściany przede mną
|
|
 |
|
i szczerze żałuje, że tak wyszło między nami
|
|
|
|