 |
|
Zamroził moje serce, powiedział, że wróci i z uśmiechem na ustach wtuli się w moje ramiona. Minął dzień, tydzień, miesiąc, a go wciąż nie ma. Zniknął niczym sen, niczym wizja czy deszcz. Z mojego serca spadają odłamki zamarzniętych sopli lodu, które rozmrozić może tylko On, człowiek, który stał się moim największym koszmarem, a jednocześnie największym marzeniem. Co się ze mną stało? Jak mogłam pozwolić sobie na taki ból? Jestem naiwnym człowiekiem, który do końca wierzył w istnienie dobra na tym chorym świecie pełnym skurwieli i znieczulicy.
|
|
 |
|
nie powinnam tego robić, nie jej. tyle godzin przegadałyśmy, nawet płacząc o tym jakimi sukinsynami są faceci. opowiadała mi jak bardzo bolało ją gdy z nią zerwał, jak teraz czuje się kiedy traktuje ją obojętnie. zaufała mi, dlatego czuję, że to co robię nie powinno mieć miejsca. ale przecież tak na prawdę nic nie robię. to on nagle zaczął pisać. to on ciekawi się co u mnie. to on chce się spotkać. to on, nie ja. ja tylko jakoś nie potrafię mu odmówić.
|
|
 |
|
Od pierwszych sekund, z każdym kolejnym słowem chcę Cię więcej, chcę Cię słuchać, poznawać. Uśmiecham się w odpowiedzi na Twoje gesty i tak cholernie kręci mnie Twoja bezpośredniość, szczerość, które przemawiają w zdaniach o Twoich planach na przyszłość, gdzie stanowię priorytet. Jeszcze trochę mocniejszy nacisk na pedał gazu i zwariuję - bezapelacyjnie oszaleję na Twoim punkcie.
|
|
 |
|
jestem żałosna. sama niszczę swój świat. najdokładniej jak tylko mogę pozbywam się wszystkiego co jeszcze niedawno było mi drogie. tracę siłę i motywację do dalszych ćwiczeń i pilnowania się diety. nie dbam o to czy ktoś przy mnie zostanie. po kolei wyniszczam kolejną cząstkę mnie. truję się wszystkim czym tylko mogę. jestem dla siebie największym wrogiem, który mimo wszelkich starań nie potrafi tego wszystkiego zakończyć.
|
|
 |
|
" Są ludzie i parapety, stołki i taborety,
na drodze niestety czasem pojawia się kretyn. "
|
|
 |
|
" Więc wszystkim wam życzę w życiu dużo sensu. "
|
|
 |
|
" I choć życie tu nie raz człowiekiem poniewiera,
choć czasem brak kasy doskwiera jak cholera "
|
|
 |
|
" Czy to po prostu koniec i nie ma już nic,
a to całe niebo i piekło to jeden wielki pic. "
|
|
 |
|
" Odwieczne pytanie ludziom dziurę w głowach wierci,
czy jak już zamkniemy oczy, to jest życie po śmierci? "
|
|
 |
|
" Nadzieja na poprawę nikła lecz wciąż się tli,
że odejdą ludzie źli i nadejdą lepsze dni. "
|
|
 |
|
" Opowiem tu o czymś o czym zazwyczaj nie mówię
Bo przecież lepiej gadać o dobrych rzeczach w sumie "
|
|
 |
|
" Opowiem tu o czymś o czym zazwyczaj nie mówię
Bo przecież lepiej gadać o dobrych rzeczach w sumie "
|
|
|
|