 |
|
" Jestem chujem, nie czuję się z tym nieswojo w ogóle. "
|
|
 |
|
" Kiedy splatamy ręce, ty kładziesz się o bok,
i czuje ciepło które bije od Ciebie, mógłbym w nim spłonąć. "
|
|
 |
|
" Kurwa mać marzył mi się świat, świat w którym znikną ludzie. "
|
|
 |
|
" Bo depresja jak tyfus niszczy społeczeństwo,
i niektórzy poddają się tej dziwce zbyt często. "
|
|
 |
|
" To bezsens chłopaku mimo całego syfu,
nie rób sobie krzywdy przez rzeczy na które nie masz wpływu "
|
|
 |
|
" Moim priorytetem stała się droga do Ciebie. "
|
|
 |
|
"Wiem, że czasem sam tonę w morzu złych myśli,
i jedyne co z tego mam to psychiczne blizny."
|
|
 |
|
"Gdybym miał pistolet dawno strzeliłbym już sobie w głowę."
|
|
 |
|
"Każdy dzień, rodzi w nich nowy ból,
setki niechcianych słów, tych odegranych ról, ten ból."
|
|
 |
|
bo pieprzę się z nim w samo południe rozkraczając nogi siedząc na umywalce w publicznej toalecie na dworcu a później wałujemy szlugi z kiosku. I podaje mu kolejne pigułki na języku a on skręca jointa z czterech bletek i kurwa rozbiera mnie wzrokiem i znów bierze mnie całą.I nie dosładza mi kawy i robi to specjalnie a ja biorę tą kawę i zalewam tapicerkę w jego ukochanym aucie. I latają talerze i na drobne kawałki roztrzaskuję się butelka moich ulubionych perfum i odjeżdża z piskiem opon a ja posypuję kreskę i nienawidzę go , zwijam kolejną stuzłotówkę i chcę jeszcze i jeszcze.I jestem w klubie czuje obce ręce na sobie i nie chcę ich tam a mimo wszystko nic z tym nie robię.I znowu jest on i wyciąga mnie siłą i szarpiemy się a później jest jego język w moich ustach i znowu jest dobrze , jest tak jak Być powinno.I kocham go i on kocha mnie i sprawia że żyje tym samym mnie niszcząc / nacpanaaa
|
|
 |
|
.I moja dusza , moja chora pełna blizn i zawirowań dusza , moje depresje, lęki , halucynacje , moje uzależnienia i wszystkie paranoje zdają się wyciszać przy nim robią się całkiem odległe. I nie zasługuję na niego i chcę żeby odszedł bo boję się , tak strasznie przerażająco boję się że znowu go zranię. Ale on , on nie może mnie puścić , za żadne skarby tego pierdolonego świata nie może tego zrobić , przecież znowu się załamie./ nacpanaaa
|
|
 |
|
od kilku godzin siedzę bezczynnie, jedynie patrząc martwym wzrokiem na stertę książek i materiałów na jutrzejszy sprawdzian. ze wszystkich sił staram się skupić chociażby jedną myśl na jakimś zadaniu, ale wszystkie kręcą się wokół niego. po raz pierwszy będziemy musieli być obok siebie. boję się. boję się mojej reakcji. już teraz siedzę całkowicie rozbita, nie mogąc uspokoić płaczu. chciałabym się napić, upić, zajebać, kupić porcję, całkowicie stracić nad sobą panowanie, skończyć się, zniszczyć, pociąć. zrobiłabym cokolwiek aby przez chwilę tego nie czuć.
|
|
|
|