głupie teksty, śmieszne teksty, opisy gadu-gadutwój portal społecznościowy

Teksty znajomych użytkownika rurczas

  coś jakby pękło. Jakiś czas pobolało  przez pierwsze kilka dni krwawiło  chwilami nawet bardzo. Próbowałam sklejać różnymi sposobami. Nowymi facetami  przyjaciółmi czy cięciami na lewym nadgarstku od wewnętrznej strony. Później próbowałam nie zwracać uwagi na ogromny ból. Wydaje mi się  że to było chyba serce  chyba je zgniotłeś  wyplułeś  rozjebałeś  zbiłeś  przetraciłeś  zniszczyłeś swoją skurwysyńską obojętnością.  abstractiions.

abstractiions dodano: 18 marca 2013

` coś jakby pękło. Jakiś czas pobolało, przez pierwsze kilka dni krwawiło, chwilami nawet bardzo. Próbowałam sklejać różnymi sposobami. Nowymi facetami, przyjaciółmi czy cięciami na lewym nadgarstku od wewnętrznej strony. Później próbowałam nie zwracać uwagi na ogromny ból. Wydaje mi się, że to było chyba serce, chyba je zgniotłeś, wyplułeś, rozjebałeś, zbiłeś, przetraciłeś, zniszczyłeś swoją skurwysyńską obojętnością. /abstractiions.

  mogłabyś przeżyć najzimniejszą  rosyjską zimę  ale nigdy w życiu nie poczułabyś tego chłodu jaki ja czułam w momencie wypowiadania przez niego słowa  koniec .   abstractiions.

abstractiions dodano: 18 marca 2013

` mogłabyś przeżyć najzimniejszą, rosyjską zimę, ale nigdy w życiu nie poczułabyś tego chłodu jaki ja czułam w momencie wypowiadania przez niego słowa "koniec". / abstractiions.

  coraz częściej myślę  że cali  my  to był tylko wytwór mojej wyobraźni. Ten fakt objawia się głównie w chwilach  gdy myślę o każdym z naszych wspólnie spędzonych dni z osobna. Podsumowując każde chwile  kłamstwa  każdy ból  ale też i te dobre momenty  stwierdzam że nigdy nie mogłeś być mój. Może ja byłam Twoja  Ty nie byłeś dla mnie więc jak kiedykolwiek mogłam nazwać nas jednością?   abstractiions.

abstractiions dodano: 18 marca 2013

` coraz częściej myślę, że cali "my" to był tylko wytwór mojej wyobraźni. Ten fakt objawia się głównie w chwilach, gdy myślę o każdym z naszych wspólnie spędzonych dni z osobna. Podsumowując każde chwile, kłamstwa, każdy ból, ale też i te dobre momenty, stwierdzam że nigdy nie mogłeś być mój. Może ja byłam Twoja, Ty nie byłeś dla mnie więc jak kiedykolwiek mogłam nazwać nas jednością? / abstractiions.

dzięki :  teksty abstractiions dodał komentarz: dzięki :) do wpisu 17 marca 2013
  może jakoś smutniej  zimniej  samotniej  przygnębiająco  sennie  strasznie  bezsensownie  ale jednak lepiej bo bez Twoich słów  które kurwa wydzierały mi serce razem z duszą z organizmu.   abstractiions.

abstractiions dodano: 17 marca 2013

` może jakoś smutniej, zimniej, samotniej, przygnębiająco, sennie, strasznie, bezsensownie, ale jednak lepiej bo bez Twoich słów, które kurwa wydzierały mi serce razem z duszą z organizmu. / abstractiions.

  mówisz mi o nim  a ja czuję tą cholerną obojętność która z każdym Twoim słowem  przeplata się coraz bardziej z wewnętrzną radością. Radością  że w końcu staje się dla mnie nikim.   abstractiions.

abstractiions dodano: 17 marca 2013

` mówisz mi o nim, a ja czuję tą cholerną obojętność która z każdym Twoim słowem, przeplata się coraz bardziej z wewnętrzną radością. Radością, że w końcu staje się dla mnie nikim. / abstractiions.

Skarbem byliśmy my sami.   Endoftime.

endoftime dodano: 17 marca 2013

Skarbem byliśmy my sami. / Endoftime.

Taras  siedzę w fotelu naciągając na dłonie rękawy bluzy. Słońce delikatnie muska policzki  a w słuchawkach kolejny kawałek  którego słowo w słowo znam na pamięć. Nagle ktoś zdejmuje mi słuchawki i zakrywając dłońmi oczy szepcze  że jeśli zgadnę kim jest  dostanę nagrodę. Od pierwszej chwili doskonale wiem  że to on dlatego bez oporu odpowiadam. Zabiera ręce i delikatnie całuje mnie w policzek  cwaniacko się przy tym uśmiechając. Nadal jest tym  który małym gestem potrafi sprawić  że zwyczajnie się uśmiecham  tym  który nadal zachowuje się jak tamten dzieciak z blokowisk  którego kiedyś tak bardzo chciałam poznać  a którego dziś znam jak samą siebie. Tym za którego bez zastanowienia oddałabym własne życie.   Endoftime.

endoftime dodano: 17 marca 2013

Taras, siedzę w fotelu naciągając na dłonie rękawy bluzy. Słońce delikatnie muska policzki, a w słuchawkach kolejny kawałek, którego słowo w słowo znam na pamięć. Nagle ktoś zdejmuje mi słuchawki i zakrywając dłońmi oczy szepcze, że jeśli zgadnę kim jest, dostanę nagrodę. Od pierwszej chwili doskonale wiem, że to on dlatego bez oporu odpowiadam. Zabiera ręce i delikatnie całuje mnie w policzek, cwaniacko się przy tym uśmiechając. Nadal jest tym, który małym gestem potrafi sprawić, że zwyczajnie się uśmiecham, tym, który nadal zachowuje się jak tamten dzieciak z blokowisk, którego kiedyś tak bardzo chciałam poznać, a którego dziś znam jak samą siebie. Tym za którego bez zastanowienia oddałabym własne życie. / Endoftime.

Niby nikt  a jednak ktoś. teksty endoftime dodał komentarz: Niby nikt, a jednak ktoś. do wpisu 17 marca 2013
jeszcze tylko ta mała tabletka usypiająca i czeka mnie kolejna jako tako przespana noc.

cariad dodano: 17 marca 2013

jeszcze tylko ta mała tabletka usypiająca i czeka mnie kolejna jako tako przespana noc.

 wróć  posłuchaj i patrz  wróć  kochaj i trwaj

cariad dodano: 17 marca 2013

"wróć, posłuchaj i patrz, wróć, kochaj i trwaj"

akceptujemy miłość  na jaką zasługujemy

zozolandia dodano: 17 marca 2013

akceptujemy miłość, na jaką zasługujemy

Moblo.pl
Użytkownicy
Reklama
Archiwum
Kontakt
Regulamin
Polityka Prywatności
Grupa Pino
Reklama
O Grupie Pino
Kontakt
Polecane strony
Transmisja Live
Darmowe galerie i hosting zdjęć