 |
|
zgasłam, równie nagle jak ta żarówka. coś poszło nie tak. w jednej sekundzie, z krótkim brzękiem rozprysnęłam się na malutkie elementy. przestałam świecić. już nie wołałam o pomoc, już była cisza, wyłącznie cisza. w grobowym milczeniu, zniszczona, zmiażdżona rzeczywistością, przestraszona, trzęsąc się, patrzyłam za odchodzącą miłością.
|
|
 |
|
krzyczę, nie wydając z siebie dźwięku. wykrzykuję twoje imię, wołam o pomoc. czuję, jak pętla zaciska mi się na szyi. dusi mnie i nie mogę złapać oddechu. kolejna rana nie przestaje krwawić. i to we mnie milknie, jedyny odważny głos, którym umiem się do ciebie zwrócić. zostało tylko echo, wciąż nieme łkanie. chodź tu. uratuj mnie. / smacker_
|
|
 |
|
żegnał mnie różami i wyraźnym bólem w oczach. - nie chcesz odchodzić. nie chcesz mnie zostawiać, widzę to. - wyrzuciłam Mu. - zdobywanie Cię było, jak podróż pociągiem. kolejne stacje. tudzież, pierwszy dotyk Twojej dłoni. pierwszy, nieśmiały buziak w policzek dany Ci na pożegnanie. w końcu coraz gorętsze pocałunki i szeptane z niepewnością wyznania. kiedy już prawie dotarłem do celu, nastąpiła awaria. cholera, banalnie to brzmi. mój pociąg się wykoleił. kilometr od Twojego serca. - abstrakcyjnie przedstawił naszą historię, po czym wziął głębszy oddech. - kochasz. kochasz Go, nie mnie.
|
|
 |
|
Wstań, rusz dupę, idziemy dziś podbić swiat . jesteśmy tego warte . / maagiaaa
|
|
 |
|
Siedziała na łóżku , z paczką truskawkowych cukierków , które tak uwielbiała, patrzyła na błękitne niebo za oknem , podziwiała latające ptaki , i uświadomiła sobie , że musi wyjść, wyjść z tej osoby, która teraz jest , zacząć się realizować i zyć pełnią zycia, spełnić marzenia , przestać tkwić w tej jakże wygodnej skorupie , zacząć bezapelacyjnie być sobą. / maagiaaa
|
|
 |
|
Nie możesz mówić o nas , skoro nas nigdy nie było. / maagiaaa
|
|
 |
|
Chodź ze mną , pójdziemy na łąkę , weźmiemy browara i szlugi , zapuścimy PIH-a i będziemy siedzieć i gadac , to będzie romantyczna randka w naszym wykonaniu , świetnie , nie ?
|
|
 |
|
Siądziemy dziś na ostatniej ławce w parku z puszka zimnego piwa w ręku i czerwonym linkiem l&m w drugiej , powspominamy stare czasy , bo tak dawno się nie widziałyśmy , opowiemy sobie co u nas teraz obecnie się dzieje , ty mi opowiesz o swojej szczęśliwej miłości , prawdziwej przyjaźni , uśmiechnę się i dojde do wniosku , że jestem Twoim przeciwieństwem . / maagiaaa
|
|
 |
|
Nie mów mi „będzie dobrze” , mam alergie na nieuzasadniony optymizm i niespełnione nadzieje/ maagiaaa
|
|
 |
|
Chciałabym znaleźć coś co kocham i kogos z kim będę mogła się tym dzielić. Bo szczęście przeżywane samemu to nie szczęście . szczęściem należy się dzielić. / maagiaaa
|
|
 |
|
Nie , nigdy nie będziemy mogli powiedzieć, że się znamy . będziemy mogli zapoznawać się ze sobą za każdym razem . bo ‘znać się’ nie oznacza mowienia sobie „cześć” na ulicy , znać się oznacza akceptacje wad, a nie ocenę na postawie pieciu minut rozmowy czy ogółu gestów. / maagiaaa
|
|
 |
|
Podałabym Ci ręke ale ze szmatami się nie witam ./ maagiaaa
|
|
|
|