 |
|
Nienawidzę gdy za bardzo mi zależy. Gdy patrząc na Twój status online moje serce tak dziwnie się kurczy, a żołądek przypomina gniecioną kartkę papieru. Usta wykrzywiają się w uśmiechu, i stukając palcem o monitor tak słodko cię przeklinam, żebyś odezwał się do biednej,tęskniącej niewiasty. /esperer
|
|
 |
|
Odezwij się, odezwij się, odezwij. To zamienia się w paranoje, i powoli się w niej zatapiam. Weź napisz zanim utonę. /esperer
|
|
 |
|
Mam przepraszać za to, że jestem zazdrosna o Twoje koleżanki?! To może będę jeszcze przepraszać za to, że pozdrowiłam kolesia patrzącego na mój tyłek środkowym palcem, albo spojrzałam krzywo na sąsiadkę. Przepraszam, że tak cholernie mi na Tobie zależy, i mam ochotę ukręcić łeb każdej, która zbliży się do Ciebie bliżej niż dozwolone. I chyba zamknę cię w klatce, i połknę kluczyk. Wiedziałeś na co się piszesz. /esperer
|
|
 |
|
Piszesz z nim, i nie chcesz palnąć gafy. Nad każdą odpowiedzią zastanawiasz się kilka minut, żeby nie było po niej widać, że ci zależy. W zamian dostajesz status sztywniary, tylko dlatego,że lubisz go trochę bardziej. /esperer
|
|
 |
|
I chciałam być idealna, specjalnie dla niego.Odszedł, stwierdzając, że on na mnie nie zasługuję . /esperer
|
|
 |
|
I to nie tak, że nie jestem dobą przyjaciółką. Po prostu szlag mnie trafia, gdy żalę jej dupę jacy to mężczyźni są do kitu, a ona w tym samym czasie dostaję esa 'kocham się skarbie. pamiętaj o tym'. Nosz kurwa, aż zwątpić można! /esperer
|
|
 |
|
Kocham te wyobrażenia o Nas. Że niby ja i ty, że niby coś. To mi wystarcza. /esperer
|
|
 |
|
Sory, ale nie umiem ci powiedzieć, że po naszym zerwaniu się nie pozbieram. Chłopcze, zrozum jedno. Z każdej kraksy człowiek wychodzi. /esperer
|
|
 |
|
I z głośników daję czadu ulubiony rock, na biurku stygnie herbata, a na ustach jest uśmiech. Przed oczami wspomnienia sprzed kilku godzin i jest jakoś tak normalnie. Postarałeś się życie. /esperer
|
|
 |
|
Do egzystencji potrzebne jest tylko oddychanie. Do życia trzeba dać od siebie coś więcej. /esperer
|
|
 |
|
I tak się zastanawiam czy lepiej mieć przy sobie chłopaka o pięknych oczach, który sprawia, że mięknę w minucie? Przy, którym czuję się najważniejsza, najpiękniejsza. Czuję się księżniczką tego całego syfu. Czy zakłamanego skurwiela, który mimo wszystko jest królem mojego serca? Na punkcie, którego mam obsesję, i chociaż zbyt często ryczę z jego powodu nie potrafię powiedzieć 'STOP'. Nie potrafię powiedzieć, które chwile są piękniejsze, bo obaj są moim życiem. Różnica jest jedna... W pierwszym góruję rozum, w drugim serce. I kogo kurwa słuchać?! /esperer
|
|
 |
|
Pierwsze obrabiam ci tyłek, że niby mi nie zależy, a potem pod pretekstem wyjścia do toalety, zamykam się i ryczę nad umywalką. Super./esperer
|
|
|
|