 |
|
moje serce również zamieszkało na cmentarzu tych złamanych, zdewastowanych, pogubionych.
|
|
 |
|
miłość to wredna suka. gdy szukamy jej całymi dniami, ucieka. gdy poddajemy się przychodzi sama, uderza nam do głowy, daje szczęście.
|
|
 |
|
Czasami tracę kompletnie nadzieje,
a potem z góry spada solidny sznur.
|
|
 |
|
Odchodza ludzie zbyt młodo, zbyt szybko.
Zbyt szybko bysmy mogli planować przyszłosc.
|
|
 |
|
Teraz to wszystko na nic, płonie pergamin w rękach.
Bo są rzeczy których nie chciał bym pamiętać.
|
|
 |
|
I nawet cisza przeraża. Znasz to uczucie?
Kiedy chcesz uciec jak najdalej i nie wracac.
|
|
 |
|
Rany kurwa tak głebokie, ktorych nigdy nie wylecze.
|
|
 |
|
Obrazy w mojej glowie ktorych nie wymarze.
Ludzie i twarze, zwierciadła, wspomnien witraze.
|
|
 |
|
Kolejne akty, kolejne brednie, kolejne prawdy
o Tym co we mnie.. To blednie,
bo sa kwiaty ktorych nie zerwiesz,
wiesz? Maja ciernie, przez nie bedziesz cierpiec.
|
|
 |
|
mysli niespójne, warunkujace to dokad pojde,
i kim będe pózniej.
|
|
 |
|
i pragnieniami sięgnąć gwiazd i dotknąć nieba
nie bać się i zabić strach, topić w blasku spojrzenia.
|
|
|
|