 |
|
świat jak chusteczka,
smarkasz, gnieciesz i wypieprzasz
|
|
 |
|
poznali się na jednorazowym portalu internetowym, łączył ich ten sam rodzaj muzyki i te same nawyki
|
|
 |
|
Ty powiedz mi proszę, dlaczego tak wyszło, ze gdy już zapomnę to wraca to wszystko, i myślę o tobie i jest mi znów przykro, tak trudno jest wtedy gdy nie ma cie blisko
|
|
 |
|
Możesz złapać mnie za rękę i czuć, że jestem Twój
ale biegnę swoją drogą i nie działa na mnie ból.
|
|
 |
|
Błyszczyk z ust, zmywasz tusz, wszystko staje się nagle przykre
W ręku szlug, dym do płuc wdychasz i czujesz się tak jak zwykle
|
|
 |
|
Egoiści tego świata, namoknięci złem jak szmata nie zobaczą w Tobie brata
|
|
 |
|
siedam, wyciągam szluga, biorę bucha za tych którym juz nie ufam
|
|
 |
|
zemsta, to oznaka słabości!
|
|
 |
|
choć nie zawsze chce mi sie życ, nie jestem jednym z tych, co w trakcie walki opuszczają garde
|
|
 |
|
dobre wariaty, chillout, policja problemy, rap bez ściemy
jarzysz o czym mówie? my tym tu żyjemy
|
|
|
|