 |
Odłącz się do świata wystarczy weekend ciszy... Nikomu nie odpisuj, nie odbieraj telefonów, nie pojawiaj się na facebooku, nk, gadu... Choć raz zajmij się sobą... Spróbuj zrozumieć to co się dzieje wokół ciebie... Poleż w ciszy i ciemności.... Nie skupiaj na niczym myśli pozwól im płynąć samoczynnie nie kieruj ich nigdzie.... Poczujesz spokój, to czego szukasz od bardzo dawna, zrozumiesz to co się dzieje, zrozumiesz, że każda porażka ma swój sens i swoje zadanie. Wtedy nikt ani nic cię już nie zaskoczy bo wewnętrznie będziesz gotowa na to co przyniesie los...
|
|
 |
` nie będę pytała, czy znasz uczucie pustki wypełniającej od środka, nie będę pytała, czy tak jak ja -siadasz- i nie wiesz co (i kto) jest dla Ciebie tak naprawdę ważny. pozwól, że pomilczymy, bo o tych sprawach lepiej nie mówić, dopóki mamy jakiekolwiek uczucia. / dajmiszczescie
|
|
 |
Taka jesteś, pełna fałszu.
|
|
 |
to co robi ze mną, z moim życiem, z moim sercem - niewiarygodne.
|
|
 |
to wszystko, dla tych którzy kochają szczerą muzykę. szczerość to podstawa żeby przejść przez życie. nie ważne jak liczną masz ekipę, liczy się zaufanie i jak serce chodzi z bitem.
|
|
 |
zatrzymując dym w płucach patrzę na świat, który trochę się pozmieniał.
|
|
 |
pomyśl co byś zrobiła jak by jutro czar prysnął,
skończył się świat i szlak trafił wszystko.
|
|
 |
dziś w oczach widzę, jego kochanką jest hera.
|
|
 |
lubię dumę rysująca się na twarzy mojego taty, kiedy wchodzi do pokoju i słyszy DŻEM w moich głośnikach ♥ / dajmiszczescie
|
|
 |
momentem zwrotnym jest ten w którym nie możesz się rozpłakać bo nie masz już czym. kiedy Twoje ciało nie potrafi zareagować na ten prymitywny ból wbijającego się noża w Twoje plecy przez sam los. mózg nie jest w stanie przetworzyć pytania dlaczego życie tak strasznie kopie Cię w Twoją godność, a Twoje ręce nauczyły się drżeć na tyle mocno, że trzymanie kubka z kawą sprawia Ci problem jak co najmniej u staruszka z pląsawicą.
|
|
 |
stoisz na tym pieprzonym balkonie o 4 nad ranem, znudzona kotłowaniem się w łóżku i niemocą spłodzoną przez niemożność zaśnięcia. w ustach papieros, poruszając tylko zębami kiepujesz za barierkę. dłonie, drżące, zmarznięte w kieszeniach Twojej bluzy. wszystko jest przerażająco szare, a cisza o tej porze porównywalna do tej w horrorze, kiedy morderca poluje na swoją ofiarę. stoisz, marzniesz i powstrzymujesz się od rutynowego płaczu mając świadomość, że zamiast łez z Twoich kanalików wydostałyby się, szklące sopelki zważając na temperaturę i stan emocjonalny Twojego serca, w którym musisz zamykać drzwi zważywszy na przeciąg i panującą w nim pustkę.
|
|
|
|