 |
|
zacznijmy od tego, że Cię kocham, zakończmy na tym, że nie przestanę
|
|
 |
|
I nie upadłam pomimo tylu potknięć,w duszącym ścisku trzeba się rozpychać łokciem
|
|
 |
|
saisir ce qui est éphémère ..
|
|
 |
|
`próbując złapać i zatrzymać ją na zawsze, upuszczam ją i zabijam coś między nami..
|
|
 |
|
`kochaj tak, jakby Cię nigdy nikt nie zranił. tańcz tak, jakby nikt nie patrzył. śmiej się tak, jak tylko dzieci śmieją się. żyj tak, jakby tu było niebo.
|
|
 |
|
`jesteśmy jak świeczki na wietrze, bo ciągle nie wiemy czy rozum czy serce.
|
|
 |
|
- Kiedyś się z Niego wyleczę. Może nie na pstryknięcie palcami, może nie po tygodniu, ani miesiącu. Czeka mnie wiele pustych dni, w których wciąż będzie się pojawiać jego twarz. Nie mogę wykreślić Cię ze swojego życia, zbyt wiele mamy ze sobą wspólnego. I nie powiem też 'jesteś w moim życiu zbędny'- bo nie jesteś. W gruncie rzeczy nikogo nie potrzebuje bardziej niż Ciebie... Ale nigdy nie byłeś mój./malinowa16
|
|
 |
|
ej . tymbark wyskakuje do mnie z tekstem '' te dwa słowa dziewięć liter '', a ja mu na to '' tak masz racje - był chujem ''
|
|
 |
|
To jest na takiej zasadzie. Jestem Twoją "malutką" siostrą. Wkurwiam Cię, robię Ci wstyd, marudzę całymi dniami, dzwonię po Twoich kolegach, śmieję sie z Ciebie i to Ty znasz mnie jak nikt.
|
|
 |
|
'- żałujesz tego? - gdybym tego żałowała byłabym największą idiotką na świecie. Nie można żałować, że było się szczęśliwą ' - pijanasloncem
|
|
 |
|
2. Możliwe, że lody z czekoladą nie smakują tak samo jak kiedyś, a siedzenie na murku z kimś innym nie jest tak wspaniałe jak z Tobą, ale nie żaluję niczego z tamtych wakacji. Są najmilej wspominane, pomijając pare niemiłych incydentów. Nie mam już żalu, że nie utrzymujemy kontaku, tak miało być. Mieliśmy się rozdzielić i zacząć wszystko od nowa, bez siebie. Po prostu, nie miałeś być najważniejszym człowiekiem. Żaluję tylko tego, że dopiero teraz zrozumiałam, dlaczego to tak się skończyło.
|
|
 |
|
1. Pamiętasz jak siedzieliśmy na tym murku razem? Pamiętasz jak rzucaliśmy się zielonymi igiełkami z drzewa? Pamiętasz jak wyganialiśmy wszystkie dzieciaki, żebyśmy mogli spokojnie rozmawiać? Pamiętasz jak broniliśmy siebie na wzajem, gdy nasi znajomi krytykowali nasze zachowanie? Pamiętasz jak namawiałeś mnie na nasze lody z czekoladą? Pamiętasz jak nasi znajomi określili nas mianem "stare, dobre małżeństwo"? Pamiętasz jak rzuciłam Twoje kąpiełówki na drzewo, klapki za mur, śmiejąc się na cały głos, a Ty zamiast złościć się na mnie, zacząłeś mnie gonić po całym osiedlu? Pamiętasz jak z zimna okrywaliśmy się Twoim ręcznikiem? Pamiętasz jak rozmawialiśmy codziennie do 3 nad ranem na gadu? Pamiętasz jak budziłeś mnie smsem o treści "dziewczyno Skalpelka, śpisz?"? Za wiele tego było. Teraz nie sprawia bólu, żadne z tych wspomnień i przede wszystkim opowieści o Twojej osobie już nie są tematem TABU.
|
|
|
|