 |
|
Czemu tak wielu pochłonął już smutek,
Czemu, ludzka zawiść wciąż zbiera tu żniwo,
A nienawiść i ból to dla wielu z nas paliwo,
|
|
 |
|
Powiedz czemu czasami nie umiem zaakceptować,
Tego ze Bóg ma swój plan, a ja gubię się w słowach,
|
|
 |
|
Powiedz czemu upadam, później znowu powstaje,
Czemu fala samobójstw ciągle trzęsie tym krajem,
Czemu ciągle przegrani powracają na tarczy,
Czemu ciągle tak wiele trzeba sobie wywalczyć
|
|
 |
|
Powiedz czemu upadam, później znowu powstaje,
Czemu fala samobójstw ciągle trzęsie tym krajem,
Czemu ciągle przegrani powracają na tarczy,
Czemu ciągle tak wiele trzeba sobie wywalczyć
|
|
 |
|
Czemu znów powątpiewam, oczy zachodzą łzami,
Najpierw tak, potem nie i zostajemy sami,
|
|
 |
|
Teraz się zastanawiam, czemu na mnie trafiło,
I przeżyłem to wszystko co się Tobie nie śniło,
|
|
 |
|
mamy siebie we dwoje niestraszny żaden problem
mamy siebie a kurwa cała reszta to drobne
|
|
 |
|
zostawiamy gdzieś z tylu tą cała grę pozorów
tych daremnych artystów i tandetnych aktorów
|
|
 |
|
ty rozświetlasz ten mrok kiedy zapada ciemność
|
|
 |
|
teraz mam motywacje i uśmiecham się częściej
będę dążył do tego żeby pomnożyć to szczęście
|
|
 |
|
serce ma swoje racje których nie widzi rozum
|
|
 |
|
cały czas ramie w ramie obiecuje nie kłamie
tez podobnie jak ty stawiam na zaufanie
|
|
|
|